Bariery w Warszawie i polecenie szczególnej ostrożności dla miejskich służb – tak Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy i polityk PO, reaguje na zamach terrorystyczny w Krakowie. Betonowe zapory mają pojawić się na ulicach dochodzących do Krakowskiego Przedmieścia. Trzaskowski powołuje się na rekomendację policji. W ten sposób zaczyna się nakręcanie psychozy strachu: tragiczne wydarzenia w jednym mieście natychmiast przekładają się na demonstracyjne zabezpieczenia w drugim.
Bariery w Warszawie. Beton na wlotach ulic
Jak podała Polska Agencja Prasowa służby miejskie przystąpiły do wystawiania zapór drogowych na wlotach ulic dochodzących do Krakowskiego Przedmieścia. Prezydent Warszawy zaznaczył, że działają zgodnie z rekomendacją policji.
Betonowe zapory staną między innymi na Karowej, Świętokrzyskiej, Królewskiej i Miodowej. Nie podano terminu, do którego zabezpieczenia mają pozostać na miejscu.
Trzaskowski wyraźnie powiązał te działania z tragicznymi wydarzeniami w Krakowie. Nie ma żadnych nowych informacji o konkretnym zagrożeniu w stolicy. Jest rekomendacja policji i decyzja o dodatkowych zabezpieczeniach po ataku w innym mieście. Tych dwóch spraw nie należy utożsamiać.
Szczególna ostrożność straży miejskiej i monitoringu
Prezydent Warszawy polecił także zachować szczególną ostrożność straży miejskiej oraz miejskim służbom dyżurnym. Wskazał również osoby odpowiedzialne za monitoring miejski. Uwaga ma koncentrować się zwłaszcza na Krakowskim Przedmieściu i w miejscach, gdzie gromadzą się ludzie.
Ostrożność służb nie wymaga jednak budowania atmosfery oblężonego miasta. Beton w reprezentacyjnej części stolicy jest bardzo widocznym sygnałem. Dlatego ratusz powinien równie jasno wyjaśnić mieszkańcom zakres i czas obowiązywania ograniczeń. Sama groza wydarzeń w Krakowie nie zastępuje takiej informacji.
Między rozsądną prewencją a podsycaniem psychozy strachu jest różnica. Warszawiacy potrzebują konkretnych informacji, a nie widoku kolejnych zapór i świąt Bożego Narodzenia za betonowymi blokami, jak na Zachodzie.
Po zamachu w Krakowie. Ostrożność czy psychoza strachu?
Według najnowszego bilansu w zamachu terrorystycznym w Krakowie zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Napastnik strzelał do przypadkowych ludzi, a po policyjnym pościgu został zatrzymany. Postrzelony trafił do szpitala. Więcej o ofiarach i stanie rannych policjantów piszemy w osobnym artykule.
Policja informowała wcześniej, że jedyny znany sprawca jest w jej rękach. Dementowała przy tym doniesienia o poszukiwaniu kolejnego napastnika i o śmierci funkcjonariusza. Ustalenia policji dotyczące sprawcy trzeba oddzielać od krążących pogłosek.
Źródła: PAP, depesza z 7 listopada 2026 r., godz. 20:14; TVN Warszawa – wcześniejsze zabezpieczenia Traktu Królewskiego.


