Szef MSZ Radosław Sikorski potwierdził we wtorek w Nowym Jorku, że spotkał się z szefem białoruskiej dyplomacji Maksymem Ryżenkowem, a rozmowy dotyczyły m.in. sytuacji na granicy, ale też kwestii bezpieczeństwa regionalnego.
Jako pierwsze informację o tym, że do takiego spotkania doszło, podało we wtorek wieczorem TVP Info.
Sikorski, pytany czy do takiego spotkania doszło, potwierdził, że tak było; zaznaczył, że spotyka się w ONZ z kilkudziesięcioma ministrami spraw zagranicznych. – ONZ to teren neutralny – powiedział podkreślając, że w związku z tym można spotkać się tu z przedstawicielami także tych krajów, z którymi niekoniecznie ma się uregulowane stosunki w innych kontekstach.
Na uwagę, że to przełom, jako że stosunków między oboma krajami na tym szczeblu nie było od prawdopodobnie 2016 r., szef polskiej dyplomacji podkreślił, że „mamy obecnie unormowaną bardziej niż w przeszłości sytuację na granicy, oczywiście to zasługa tego, że kolejne rządy zainwestowały w płot skuteczny na granicy, ale mamy też zwolnienia więźniów politycznych, w tym Andrzeja Poczobuta”. – Więc sąsiadom wolno więcej, mają większe powody żeby próbować stabilizować swoje stosunki – zaznaczył.
Dopytywany o przebieg spotkania i jakie tematy poruszono, Sikorski powiedział, że były to m.in. sytuacja na granicy, ale też i sytuacja bezpieczeństwa regionalnego. Pytany czy prosił o to, by Białoruś nie zezwalała Rosji na przelot dronów i rakiet przez jej terytorium, odparł: „między innymi”.
– To jest spotkanie pierwsze, zapoznawcze, ale odbywają się też spotkania innych resortów, na innych szczeblach. Wkrótce otwieramy nowy budynek ambasady w Mińsku. Wtedy, gdy sąsiad chce stosunki odmrozić i polepszyć, to Polska zawsze pierwsza do zgody – powiedział szef MSZ.
Dopytywany czy to oznacza, że polski rząd uznaje reżim Łukaszenki, Sikorski powiedział: „jako państwo uznajemy inne państwa, a nie rządy”. Na pytanie czy jest to zatem normalizacja relacji z Białorusią, powiedział, że „to jest jak przebiśnieg, który może zakwitnąć, jeśli aura będzie sprzyjać”.


