Dwaj piloci zginęli w katastrofie śmigłowca biorącego udział w gaszeniu pożaru w parku narodowym Yosemite w Kalifornii – poinformowali w poniedziałek przedstawiciele amerykańskiej straży pożarnej. Nie jest znana przyczyna wypadku. Park pozostaje otwarty dla turystów.
Do katastrofy doszło w niedzielę po południu podczas akcji gaśniczej. Na pokładzie śmigłowca Eurocopter AS32 znajdowały się dwie osoby. Po południu w poniedziałek odnaleziono ich szczątki – podała stacja ABC News. Dotychczas nie ustalono przyczyny katastrofy.
Pożar, który wybuchł 15 września, strawił już ponad 1,3 tys. hektarów terenu i do południa w poniedziałek był opanowany w 15 procentach – przekazali przedstawiciele straży pożarnej. Dotarcie do miejsca objętego pożarem utrudniają strażakom warunki terenowe.
Park narodowy Yosemite jest otwarty dla zwiedzających; wyłączono jednak część szlaków w związku z szalejącym pożarem.
Agencja AP, powołując się na dane rządowe, podsumowała, że w tym roku podczas działań związanych z pożarami lasów zginęło w USA co najmniej 14 osób – najwięcej od 2022 roku, kiedy odnotowano 25 ofiar śmiertelnych.


