Żołnierze wysłani w ostatnich miesiącach do stanu Sinaloa, na zachodzie Meksyku, pozostaną tam do odwołania w celu zwalczania gangów narkotykowych, szczególnie miejscowego Kartelu z Sinaloa, ogłosiła w niedzielę prezydentka Claudia Sheinbaum.
– Siły federalne, w tym wojska lądowe i marynarka wojenna, pozostaną tam tak długo, jak to będzie konieczne, wspierając stanowe władze – poinformowała Claudia Sheinbaum podczas konferencji prasowej z okazji zbliżającej się drugiej rocznicy objęcia przez nią urzędu prezydenta Meksyku.
Sheinbaum zapowiedziała, że w destabilizowanym przez grupy przestępcze stanie Sinaloa rząd Meksyku zamierza zrealizować plan poprawy sytuacji lokalnej ludności. Ma on polegać na finansowym wsparciu dla rolnictwa, służby zdrowia i oświaty. Jednym z elementów walki z gangami narkotykowymi będą inicjatywy społeczne, oświatowe, kulturalne i sportowe dla skierowanie do młodzieży. Mają one objąć około 5 tys. osób.
W związku z trwającą od blisko dwóch lat walką o władzę w kartelu z Sinaloa, skutkującą wzrostem przestępczości, władze meksykańskie wzmocniły stanowe siły bezpieczeństwa, wysyłając tam łącznie 15 tys. żołnierzy.
Kartel z Sinaloa jest jedną z najpotężniejszych organizacji przestępczych w Ameryce Łacińskiej. W przeszłości kierował nią baron narkotykowy Joaquin Guzman, pseudonim “El Chapo”, który w 2019 r. został skazany przez sąd w USA na dożywotnie więzienie.


