Przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości (AWS) pojawił się Jarosław Kaczyński, który twierdził, że dokonuje interwencji poselskiej. Od rana przed budynkiem trwa protest w związku ze zmianą władz uczelni. – To wezwanie do władz, które nie podlegają Tuskowi, by podjęły działania. Polska musi być suwerenna, demokratyczna – przekonywał Kaczyński.
Przed AWS trwa protest w związku ze zmianą na stanowisku rektora-komendanta uczelni. Waldemar Żurek zadecydował, by funkcję przejął Sławomir Cudak.
Cudak zjawił się rano przed budynkiem. Nie został jednak wpuszczony do środka. Na miejsce przybył Jarosław Kaczyński z interwencją poselską.
– Bezprawie totalne, ale też obawiam się, że taka próba z jednej strony sprawdzenia, jaka jest reakcja społeczna przed atakiem na Trybunał Konstytucyjny. A z drugiej strony jest to sprawa związana z taką taktyką krok po kroku, czy tam odkrajania po troszku, ale przede wszystkim sądzę, że wymyślili sobie, że najpierw trzeba sprawdzić jaka jest reakcja. Reakcja jest taka jak widzimy – mówił Kaczyński.
Dodał, że zmiany na AWS nie są w tej sprawie najistotniejsze. Najistotniejszy ma być Trybunał Konstytucyjny.
– Nie chodzi według mnie o przyjęcie tej uczelni, chociaż taki cel też na pewno jakieś znaczenie ma. Przede wszystkim chodzi o spróbowanie tego, co się będzie działo, jak dojdzie do tego rodzaju operacji. To jest w moim przekonaniu wyłączny cel tego przedsięwzięcia. Tak naprawdę chodzi o Trybunał Konstytucyjny – przekonywał.
Kaczyński zaapelował do „władz, które nie podlegają Tuskowi”, by podjęły działania w celu zatrzymania tego, co dzieje się w związku z TK.
– To jest wezwanie do tych wszystkich władz, które nie podlegają Tuskowi, bo przecież są takie w Polsce, by podjęły wszystkie zgodne z prawem działania. To prawo powinno być interpretowane tak, że Polska musi być suwerenna, musi być demokratyczna. To są te prawa najwyższe. Prawa, dla których przestrzegania trzeba użyć wszystkich możliwych środków. Jestem o tym głęboko przekonany – twierdził Jarosław Kaczyński.
Dodał, że „to się nie uda bez szerokiego poparcia społecznego”.
– To poparcie trzeba uzyskać, trzeba uzyskać wszelkimi możliwymi sposobami, bo nie może być tak, że – jak w PRL-u ktoś celnie napisał – konstytucją jest cena kiełbasy, bo rzeczywiście cena kiełbasy często leżała leżała u podstaw różnych bardzo, bardzo ważnych troszkę zmieniających komunizm wydarzeń – mówił.
– Teraz próbujemy przeprowadzić kontrolę poselską, ale oczywiście wiemy jak to pewnie się skończy. Będziemy działać dalej, was wspierać. W tej chwili ataku na Trybunał Konstytucyjny pewnie nie będzie. Z tego względu, że tam jest konferencja międzynarodowa, są przedstawiciele różnych krajów, ale czy nie będzie go wieczorem albo jutro? Tego oczywiście nie wiemy – twierdził Kaczyński.
– Ale wiemy, że jeśli oni przejmą te instytucje, nie mówię tutaj o szkole, tylko mówię o Trybunale, bo to jest, jeszcze raz to powtarzam, ten główny cel, no to będziemy mieli w Polsce sytuację taką jakby… Jakby, proszę Państwa, wybory prezydenckie zostały przez nas przegrane. Wygraliśmy te wybory prezydenckie i powinny być tego skutki – kontynuował.
Następnie ocenił, że gdyby TK „mógł wszystko, co oni chcą, czyli Tusk chce, uchylić – nawet na jakiś czas zawiesić prezydenta – to jest bardziej skomplikowana sprawa, ale teoretycznie coś takiego przynajmniej na jakiś moment może być zrobione”.
– To już będzie całkowita zmiana sytuacji i domknięcie systemu, o które im chodziło w trakcie wyborów prezydenckich, rzeczywiście nastąpi – powiedział.
Zapytano go także o komentarz dotyczący zajścia Sebastiana Kalety z policją. Polityk PiS próbował wejść do siedziby AWS, ale policjanci go powstrzymali.
– To jest złamanie prawa, kolejne złamanie prawa. Całe te rządy od 13 grudnia to jest jeden wielki ciąg drastycznego łamania prawa, łamania komisji prawa, łamania konstytucji. Gdyby przyjąć, że obowiązują jakieś normy, które nie są sformułowane, ale które odnoszą się po prostu do demokracji, to można by powiedzieć, że są wszelkie przesłanki do daleko idących reakcji ze strony tych, którzy w tej chwili jeszcze mogą zareagować – przekonywał Jarosław Kaczyński.
Jak wyglądało to „łamanie prawa” – widać na nagraniu poniżej:
Poseł @sjkaleta twierdzi, że @PolskaPolicja użyła wobec niego siły i go atakowała, dokładnie ,,szarpała go”
Widzimy na załączonym obrazku jaka jest prawda. pic.twitter.com/MFtPuyAyWW— egizelska🎯 (@egizelska) September 11, 2026


