Strona głównaWiadomościPolskaKobieta zmarła podczas porodu w warszawskim szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo

Kobieta zmarła podczas porodu w warszawskim szpitalu. Prokuratura wszczęła śledztwo

-

- Reklama -

37-letnia Magda Czarnecka zmarła 28 sierpnia w trakcie porodu w Szpitalu Specjalistycznym „Inflancka” w Warszawie. Jej syn Mateusz urodził się zdrowy, jednak kobieta nigdy nie zdążyła go zobaczyć ani przytulić. Sprawą śmierci pacjentki zajęła się prokuratura, która bada, czy do zdarzenia doszło w wyniku zaniedbań personelu medycznego.

Czarnecka była instruktorką i przewodniczką związaną ze Studenckim Klubem Górskim, osobą dość znaną w środowisku podróżniczym.

- Reklama -

Wraz z mężem Michałem od miesięcy przygotowywała się na narodziny pierwszego dziecka. Poród, który miał być najważniejszym momentem w ich życiu, zakończył się tragedią. Magda odeszła w trakcie akcji porodowej, pozostawiając osieroconego synka i męża, który został z noworodkiem sam.

- Reklama -

Sprawie przygląda się Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ, która nadzoruje śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonej.

- Reklama -

Rzecznik prokuratury Piotr Antoni Skiba potwierdził w rozmowie z „Faktem”, że w sprawie przeprowadzono już sekcję zwłok, jednak jej wyniki są na razie objęte tajemnicą śledztwa. „O szczegółach sprawy nie informujemy z uwagi na dobro śledztwa” – przekazał.

Zadaniem śledczych jest rekonstrukcja przebiegu wydarzeń w warszawskiej placówce i ustalenie, czy doszło do błędu lub zaniedbania ze strony personelu medycznego. Cytowani przez media przedstawiciele prokuratury twierdzą, że na obecnym etapie postępowania nie ma żadnych przesłanek wskazujących na winę lekarzy czy pozostałego personelu szpitala.

Wiadomość o śmierci Magdy Czarneckiej wywołała falę współczucia w środowisku górskim czy podróżniczym. Krótko po tragedii znajomi pary zorganizowali internetową zbiórkę pieniędzy na rzecz osieroconego chłopca i jego ojca, tak by Michał mógł na rok zrezygnować zrezygnować z pracy zawodowej i poświęcić się opiece nad synem. Próg zbiórki ustawiony na 240 tys. zł został bardzo szybko przekroczony.

Źródło:se.pl / fakt.pl

Najnowsze