Koalicja Obywatelska z wynikiem 30,5 proc. wciąż formalnie otwiera stawkę, jednak dla partii rządzącej to żaden powód do świętowania. To kolejny miesiąc spadków, a od wiosennego szczytu notowania formacji stopniały już o ponad cztery punkty procentowe – wynika z najnowszej prognozy wyborczej Onetu.
Poparcie dla Koalicji Obywatelskiej oznacza przełożenie na 176 mandatów. Wraz z 21 mandatami Nowej Lewicy (6,7 proc.) tzw. uśmiechnięta koalicja może liczyć na zaledwie 197 głosów. Do stworzenia rządu brakuje jej aż 34 posłów.
Większość miałaby szeroko rozumiana prawica czy centro-prawica.
Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 21,1 proc. wprowadziłoby 124 posłów. Konfederacja Wolność i Niepodległość (partia Mentzena i Bosaka) osiąga rekordowe w tym roku – wg tej prognozy Onetu – 14 proc., co przekłada się na 77 mandatów. Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna notuje 9,2 proc. i miałaby 48 posłów. Nad progiem wyborczym znalazłby się także Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z poparciem 5,5 proc. i 14 miejscami w parlamencie.
Pod progiem wyborczym znajdują się Partia Razem (3,9 proc.), PSL (2,7 proc.) oraz Polska 2050 (1,5 proc.) oraz Partię Razem (3,9 proc.).
„Szanse koalicji rządzącej na utrzymanie władzy, po uwzględnieniu historycznego błędu sondaży, wynoszą obecnie zaledwie 15 proc.” – pisze Onet.
Po prawej stronie przewaga nad obozem Tuska sięga już 8,4 pkt proc. i jest największa od miesięcy. Aby stworzyć jednak rząd szeroko rozumianej prawicy, musiałyby się porozumieć aż cztery różne środowiska. Na dzisiaj, w każdym z wariantów, bez posłów Grzegorza Brauna niemożliwa byłaby prawicowa większość.


