W poniedziałek i wtorek izraelska Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała 38 list kandydatów do Knesetu. Przedstawiciele mniejszych ugrupowań stawili się tam w barwnych strojach – królewskich pelerynach i pirackich kapeluszach – prezentując nietypowe postulaty.L
Listy złożono przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 27 października.W izraelskich wyborach od lat startują także niewielkie partie, które zwykle nie przekraczają progu, ale przyciągają uwagę oryginalnymi programami i wystąpieniami.
Tym razem jedną z nich jest Szarszar na rzecz Miłości i Jedności Narodu. Jej lider, weteran Itan Szwili znany jako „Szarszar”, pojawił się w niebieskiej pelerynie i koronie. Formacja chce reprezentować tysiące Izraelczyków z PTSD, w tym byłych żołnierzy. Szwili sam zmaga się z tym zaburzeniem i traktuje noszenie stroju jako formę terapii.
Ponownie startuje Partia Piratów, obecna w wyborach od 2013 roku, choć nigdy nie zbliżyła się do progu. Dołączył do niej znany ekonomista prof. Dan Arieli, który przyszedł w pirackim kapeluszu. Ugrupowanie opowiada się za szerszym wykorzystaniem technologii, by obywatele mogli bardziej bezpośrednio uczestniczyć w decyzjach władz.
Kolejną nietypową listą jest Ogród Edenu. Przewodniczy jej Jeszua Ben Dawid, którego imię tłumaczy się jako Jezus, syn Dawida. Deklaruje, że chciałby zostać kapłanem w przyszłej Świątyni Jerozolimskiej. Partia postuluje reformy zwiększające rolę prawa religijnego w państwie.
Ogród Edenu wnioskował też o oznaczenie literowe nawiązujące do imienia Boga.
W Izraelu wyborcy nie zaznaczają partii na jednej zbiorczej karcie. W lokalu wybierają kartę z literowym symbolem konkretnej listy, wkładają ją do koperty i wrzucają do urny. Ugrupowania zgłaszają te oznaczenia podczas rejestracji.


