Premier Czech Andrej Babiš przedstawił na Forum Strategicznym w Bledzie na Słowenii koncepcję utworzenia koalicji państw członkowskich Unii Europejskiej, aby lepiej bronić interesów Europy Środkowej. Mówił wprost, że chodzi fundusze unijne w ramach zbliżających się negocjacji w sprawie kolejnego budżetu UE.
Czeski premier wykorzystał również okazję, aby podkreślić znaczenie współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, której chciałby ożywienia. „Dzisiaj dla nas najważniejsze jest tworzenie koalicji” – powiedział Andrej Babiš podczas Bled Strategic Forum, międzynarodowej konferencji poświęconej polityce zagranicznej i bezpieczeństwu.
Czeski premier rozmawiał ze swoimi słoweńskimi, chorwackimi i węgierskimi odpowiednikami, Janezem Janšą, Andrejem Plenkoviciem i Péterem Magyarem, o idei koalicji „przyjaciół konkurencyjności” i „spójności”.
Jego zdaniem państwa te powinny wspólnie i aktywnie uczestniczyć w negocjacjach dotyczących wieloletniego budżetu UE na lata 2028–2034. Praga jest zaniepokojona programem przygotowanym przez Brukselę. Ramy finansowe UE, przewidują zmniejszenie alokacji środków do naszej części Europy, co dotknie między innymi Republikę Czeską.
Czeskie media, piszą o różnych możliwych koalicjach, w których rolę powinna odegrać także i, Grupa Wyszehradzka, składająca się z Czech, Węgier, Polski i Słowacji. Zdaniem Andreja Babiša, ten obszar to „przyszłość Europy”. Media dodają, że ta „przyszłość Europy” będzie jednak w dużej mierze zależeć również od wyników wyborów w Polsce, ale też we Francji, Hiszpanii i Włoszech w 2027 roku.
Poza tym, czeski premier ponownie mocno krytykował unijny Zielony Ład, plan działania, który jego zdaniem „niszczy europejski przemysł”. „Od czasu jego wdrożenia czeski przemysł stracił 6,5 miliarda euro. To podnosi koszty utrzymania wszystkich obywateli Europy i dlatego musimy wspólnie walczyć o zmianę tej strategii energetycznej” – mówił Babis.
Czeski premier poruszył także unijne podejście do konfliktu na Ukrainie. W tym kontekście Andrej Babiš ubolewał, że UE „nie była nawet w stanie” dojść do porozumienia i wypracowania jednolitego stanowiska. Wskazał, że w sektorze produkcji nawozów, który wytwarza nawozy z gazu ziemnego, ceny gwałtownie wzrosły i panuje tu „katastrofalna sytuacja” . Złośliwi wskazali, że założona przez Andreja Babiša firma Agrofert, jest jednym z największych producentów nawozów w Europie Środkowej.
Źródło: Radio Praga


