Strona głównaWiadomościPolskaMinisterstwo zleciło sondaż na temat swojego projektu. Wyniki były tak złe, że...

Ministerstwo zleciło sondaż na temat swojego projektu. Wyniki były tak złe, że nie chciano ich publikować

-

- Reklama -

Ministerstwo niby-kultury zleciło przeprowadzenie badania opinii na temat swojego projektu o socjalu dla artystów. Wyniki badania były tak złe, że ministerstwo postanowiło ukryć wyniki przed Polakami, którzy zostali zmuszeni do sfinansowania sondażu. Dodatkowo kilkukrotnie więcej wydano na promocję projektu.

Ministerstwo niby-kultury wraz z szefową resortu Martą Cienkowską zostało powszechnie skrytykowane za projekt socjalu dla artystów. Dodatkowa krytyka spadła po tym, gdy zaczęły pojawiać się materiały promujące projekt, podczas których wyszło, że chodzi m.in. o wspieranie twórców wulgarnych treści na poziomie bazgrołów w zeszycie gimnazjalistów.

- Reklama -

Z ustaleń „Wirtualnej Polski” wynika, że ministerstwo zleciło przeprowadzenie badania na temat proponowanych zmian. Wyniki były tak niekorzystne, że postanowiono ich nie ujawniać. Zrobiono to dopiero po wniosku WP.

- Reklama -

Badanie przeprowadził Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna. Uczestników badania zapytano, „jaki jest poziom poparcia dla rozwiązań zapisanych w ustawie”. W dniach 10-13 lipca przebadano 1090 osób.

- Reklama -

Aż 73 proc. badanych potwierdziło, że praca „artystów” powinna podlegać takim samym prawom, jak każda inna. Tylko 8 proc. uważało odwrotnie.

22 proc. badanych poparło postulat, by państwo – czyli my wszyscy – dopłacało do ubezpieczeń i haraczy zdrowotnych dla najniżej zarabiających osób uznawanych przez rząd za artystów. 58 proc. było przeciw.

Aby nie było za mało tendencyjnie, ankietowani dostali pytanie, czy brak forsowanych dopłat dla artystów jest sprawiedliwy społecznie. Mimo tak postawionego pytania nadal 38 proc. odpowiedziało twierdząco, a 27 proc. oceniło, że to niesprawiedliwe. 35 proc. nie miało zdania na ten temat.

Zapytano też, czy należy wyrównać dostęp artystów i twórców do zabezpieczenia społecznego do poziomu dostępnego dla innych grup zawodowych. 56 proc. udzieliło odpowiedzi twierdzącej, a 18 proc. przeczącej.

„To jedyny wynik korzystny dla resortu. W pytaniu nie wskazano jednak, które grupy zawodowe miałyby być dziś uprzywilejowane względem artystów – respondenci oceniali więc porównanie, którego nie znali. A samo słowo 'wyrównać’ zakłada, że nierówność istnieje – respondent nie mógł tego założenia zakwestionować, mógł tylko przyjąć je i odpowiedzieć” – podkreśliła redakcja wp.pl.

W sondażu 46 proc. sprzeciwiło się też propozycji, by dopłacać do składek innym grupom zawodowym o niskich lub nieregularnych dochodach, np. drobnym przedsiębiorcom i wolnym strzelcom. 27 proc. natomiast poparło postulat.

80 proc. badanych uważa, że kultura powinna być chroniona przez państwo. 4 proc. sprzeciwiło się tej tezie.

72 proc. uczestników sondażu pozytywnie ocenia pracę polskich artystów i twórców. 72 proc. uważa ją za ważną. 10 proc. jest przeciwnego zdania.

WP zapytało resort, czy badanie zamówiono w związku z ewentualnym wycofaniem projektu ustawy w razie niskiego poparcia społecznego. Ministerstwo nie odpowiedziało wprost, tylko przypomniało, iż 18 czerwca podczas pierwszego czytania w Sejmie wszystkie kluby z koalicji rządzącej poparły dalsze prace nad projektem. 14 lipca zaś projekt poparli przedstawiciele środowisk tzw. artystycznych, którzy brali udział w wysłuchaniu publicznym.

„Rozmówcy z resortu porównują wynik z wcześniejszą analizą instytutu Res Futura, opublikowaną 6 czerwca. Wynikało z niej, że 98,1 proc. wpisów i komentarzy na temat projektu w mediach społecznościowych i portalach było krytycznych” – zaznaczyła redakcja.

W nieoficjalnej rozmowie osoba z otoczenia minister Marty Cienkowskiej przyznała, że „wyniki tego badania nie są dla nas jakieś superdobre”.

– Ale są dużo lepsze niż badania oparte na analizie mediów społecznościowych, które powstawały w czasie największego zainteresowania ustawą – zaznaczyła.

– Wynik tego badania to dla nas wyraźny sygnał, że wcale nie jest tak, że społeczeństwo nienawidzi artystów. Ale dochodzimy do momentu, i to jest też coś, z czego zdawaliśmy sobie sprawę od początku, w którym jeśli mówimy o rozwiązaniach socjalnych dla wąskiej grupy społecznej, to nigdy to nie będzie miało szerokiego poparcia. I żadnymi działaniami komunikacyjnymi nie da się tego przeważyć – przekonywała dalej anonimowa osoba.

W sierpniu ministerstwo niby-kultury zamówiło promocję projektu. W Polskim Radiu zamówiono produkcję 15- i 30-sekundowego spotu w ramach kampanii „Świat bez artystów”. Za produkcję ministerstwo zapłaciło 3,6 tys. zł, a za czas antenowy 57 tys. zł. Wszystko to rzecz jasna to nasze pieniądze.

„Spoty poszły w regionalnych rozgłośniach Polskiego Radia w dziesięciu miastach, od Katowic po Rzeszów, a także w warszawskim Radiu Kolor i kaszubskim Kaszëbë FM. Nieoficjalnie WP dowiaduje się, że oprócz sierpniowych spotów radiowych, będą dalsze elementy medialnej promocji projektu przy okazji wrześniowego powrotu prac nad nim w Sejmie” – czytamy.

Osoba z otoczenia minister Cienkowskiej twierdzi, że to jeden z najważniejszych projektów ministerstwa. Ani wynik badania ani zapowiedź prezydenckiego weta nie sprawią, że projekt zostanie porzucony.

Najnowsze