Strona głównaGŁÓWNYBrutalne pobicie Polaka przez Ukraińca, kurator w domu ofiary i zmowa milczenia...

Brutalne pobicie Polaka przez Ukraińca, kurator w domu ofiary i zmowa milczenia mediów. Mentzen interweniuje w sprawie 14-latka z Suwałk

-

- Reklama -

Do bulwersujących scen doszło na jednym z boisk w Suwałkach, gdzie 14-letni polski nastolatek został brutalnie pobity przez rówieśnika z Ukrainy. W tej sprawie mamy do czynienia co najmniej z kontrowersyjnymi działaniami organów państwa. Sławomir Menten ujawnia, że polski wymiar sprawiedliwości zamiast ścigać sprawcę, zaczął nękać ofiarę i świadków pod pretekstem walki z mową nienawiści.

Zdarzenie miało miejsce w marcu podczas gry w piłkę nożną między grupą polskich i ukraińskich nastolatków. Jak wynika z relacji, gdy polska drużyna zaczęła wygrywać, gra ze strony ukraińskiej stała się agresywna.

- Reklama -

W pewnym momencie jeden z ukraińskich chłopców, na co dzień trenujący kickboxing, popchnął 14-letniego Polaka. Gdy temu spadły okulary i schylił się, by je podnieść, otrzymał precyzyjny, potężny cios w twarz. Stracił przytomność, doznał wstrząśnienia mózgu oraz złamania kości twarzoczaszki i dna oczodołu. Przez wiele dni był hospitalizowany. Sprawca oraz jego koledzy uciekli z miejsca zdarzenia.

- Reklama -

Rodzice poszkodowanego zgłosili sprawę na policję. Okazało się, że rodzina ukraińskiego napastnika już tam była, ale nie po to, by przeprosić, lecz by złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez pobitego chłopca i jego kolegów.

- Reklama -

Oskarżono ich o znieważenie na tle narodowościowym. Z informacji uzyskanych od matki sprawcy oraz prezes lokalnego związku Ukraińców wynika, że była to celowa „strategia procesowa” doradzona przez adwokata. Miała ona na celu zastraszenie polskich rodzin i zmuszenie ich do wycofania oskarżeń z obawy przed deportacją rodziny napastnika.

Ofiary traktowane jak sprawcy

Z relacji polityka Konfederacji z programu „Sprawa dla Mentzena” wynika, że organy państwa potraktowały oskarżenia o ksenofobię priorytetowo, a fakt brutalnego pobicia zmarginalizowały. Do domów pobitego chłopca i polskich świadków zaczęli pukać kuratorzy sądowi oraz policja.

Kuratorzy przeprowadzali szczegółowe wywiady środowiskowe, pytając m.in. o zarobki, metraż mieszkań, o to „czy rodzice kochają swoje dzieci”. Rodziny odebrały jako próbę przypisania im cech patologicznych. Jednocześnie sprawa samego pobicia utknęła w martwym punkcie.

„Gdy w Suwałkach Ukrainiec połamał polskiemu dziecku czaszkę, w mediach cisza, a policja zaczyna nachodzić ofiarę napaści” – alarmuje w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen.

Polityk Konfederacji zwraca uwagę na podwójne standardy i absurdalne konsekwencje nadużywania przepisów o tzw. mowie nienawiści. „Obcokrajowcy nie mogą się chować za swoją narodowością. Państwo polskie ma ścigać sprawców przemocy, niezależnie od ich narodowości. Nie można chronić napastników tylko dlatego, że są obcokrajowcami!” – dodaje z oburzeniem poseł.

Procedury najważniejsze

Podczas interwencji w Komendzie Miejskiej Policji w Suwałkach Mentzen usłyszał, że działania funkcjonariuszy wynikają ze sztywnych procedur. Sprawa nieletnich trafiła z automatu do sądu rodzinnego, i to on zlecił policji przesłuchania pod kątem rzekomego znieważenia (z art. 257 Kodeksu karnego). Policja tłumaczyła zwłokę w sprawie pobicia tym, że dowody (nagrania i dokumentacja medyczna) są „oczywiste”, więc rzekomo nie było pilnej potrzeby przesłuchiwania poszkodowanego.

Mentzen spotkał się również z Anną Samoilenko, szefową Związku Ukraińców w Suwałkach, która w kontrowersyjny sposób próbowała usprawiedliwiać napastnika, zrzucając winę na „młody wiek, hormony” i prowokacje. Samoilenko dystansowała się od Polaków, oskarżając polskie społeczeństwo o… zazdrość wobec zamożniejszych obywateli Ukrainy.

Milczenie elit i apel do premiera

Lider Nowej Nadziei nie szczędzi gorzkich słów pod adresem mediów głównego nurtu oraz polityków spod znaku uśmiechniętej koalicji Tuska. Oskarżył ich o celowe przemilczanie sprawy, ponieważ „nie pasuje ona do narracji”.

Mentzen uważa, że to właśnie kampania medialno-polityczna przeciwko tzw. mowie nienawiści zachęca służby do błyskawicznych reakcji w sprawach o rzekomą ksenofobię, kosztem ścigania realnej przemocy.

„Niech premier przestanie milczeć, gdy rządzone przez niego państwo traktuje polskie pobite dziecko jak sprawcę przestępstwa! Premier Tusk pochyla się nad każdym Ukraińcem, szuka uprzedzeń narodowościowych, a potem organy naszego państwa robią dokładnie to samo!” – skierował apel do Tuska Mentzen.

Mentzen wytknął też mediom głównego nurtu (wywołując do tablicy m.in. RMF FM, „Rzeczpospolitą” i „Newsweek”), że robią ogólnopolską aferę z każdego, nawet słownego, incydentu wymierzonego w Ukraińców, a całkowicie milczą, gdy dochodzi do brutalnego pobicia Polaka przez Ukraińca.

Najnowsze