Ach ileż było zachwytów nad nową nadzieją uśmiechniętych prof. Barbarą Mróz-Gorgoń. Sam premier Donald Tusk rozpływał się w superlatywach nad nową pełnomocniczką rządu ds. promocji Polski. I szybko się skończyło. Powołana na stanowisko 29 lipca Mróz-Gorgoń podała się do dymisji 21 sierpnia. Ale co zarobiła, to jej.
„Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – napisała w piątek na swoim profilu na platformie X Barbara Mróz-Gorgoń.
Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności.
— Barbara Mróz-Gorgoń (@b_mroz_gorgon) August 21, 2026
Nawet na odchodne pani Mróz-Gorgoń nie napisała prawdy. Nie „hejt” jest tutaj sprawcą, ale to, że ona i jej zespół stworzyli rzekomo raport „Polaków portret własny”, który okazał się wygenerowany w dużej części przez sztuczną inteligencję, i nawet nikomu nie chciało się tego przeczytać i poprawić błędy. Ale 200 000 złotych za robotę zgarnęli.
Więcej o raporcie w artykule poniżej:
W czwartek Mróz-Gorgoń odpisała na X, że raport nie był częścią zamówienia ani umowy z MSiT. „Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię” – zapewniła Mróz-Gorgoń. Wieczorem na antenie Polsat News wiceminister przyznała, że raport „na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress (…). To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie” – tłumaczyła.
W piątek – w rozmowie z PAP – sprecyzowała, że dokument „Polaków portret własny”, powstał z użyciem AI, ale nie został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. „Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe” – wskazała Mróz-Gorgoń.
Najwyraźniej pani profesor tak się zaplątała w swoich zeznaniach, że nie była w stanie dłużej tego ciągnąć i dymisja była najlepszym rozwiązaniem. Sprawą zainteresowała się także prokuratura.
Sztuczna inteligencja zrezygnowała. A 200 tysięcy odda? https://t.co/BWPAh7W1xC
— Tomasz Sommer (@1972tomek) August 21, 2026
Wyszło jak zwykle u uśmiechniętych – opakowanie kolorowe i z fajerwerkami a w środku pustka.
Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prezeską Fundacji Marka Polska Think Tank. Ciekawe czy ktoś się przyjrzy teraz dogłębnie jej dorobkowi naukowemu?
