Napływ meduz zmusił francuską firmę EDF do zamknięcia trzech reaktorów w elektrowni jądrowej Gravelines. Lato stało się utrapieniem dla wielu tego typu obiektów. Na ogół chodzi jednak o niski stan wody chłodzącej reaktory, co spowodowało np. zakłócenia pracy elektrowni atomowych wzdłuż Dunaju, m.in. na Węgrzech, czy w Rumunii.
We Francji EDF ma problem z Gravelines, sześcioreaktorową elektrownią jądrową położoną między Calais a Dunkierką w regionie Hauts-de-France. Reaktory nr 2, 3 i 4 Elektrowni Północnej, największej elektrowni jądrowej w Europie Zachodniej, zostały wyłączone, a moc bloku produkcyjnego nr 1 została zmniejszona do 50%.
Ta elektrownia korzysta z wody morskiej, a tej nie brakuje. Jednak reaktory wyłączono z powodu ogromnego napływu meduz do stacji pomp wody morskiej w elektrowni. Zmusiło to EDF do wyłączenia w poniedziałek trzech reaktorów.
Jedynie reaktor 6 pracował z pełną wydajnością, bo reaktor nr 5 przechodził akurat planową konserwację. Ta sytuacja nie ma wpływu na bezpieczeństwo obiektów, personelu ani środowiska – zapewniła EDF, ale na produkcję prądu i owszem.
Gravelines, największa elektrownia jądrowa w Europie Zachodniej jest położona nad Morzem Północnym i stanęła przed tym samym problemem nie pierwszy raz. Identyczna sytuacja miała miejsce rok temu. Wówczas cztery reaktory automatycznie się wyłączyły z powodu meduz, a ich ponowne uruchomienie nastąpiło stopniowo, dopiero po około dziesięciu dniach.
Obecność meduz na północnym wybrzeżu Francji jest regularna i sezonowa, ale „tradycyjnie” winę zwala się na „wzrost temperatury oceanów, związany ze zmianami klimatu”. Awaria ma poważne skutki, bo w niedzielę wystąpił niedobór mocy krajowej wynoszący 15,6%.
Wg AFP „Francja nigdy nie doświadczyła tak znaczących strat energii jądrowej spowodowanych wzrostem temperatury rzek i spadkiem przepływu wody”.
