Co rusz docierają do nas informacje o wprowadzaniu coraz nowocześniejszej, czyli skuteczniejszej w zabijaniu broni, a także nawoływania do zwiększania nakładów budżetowych na zbrojenia, co może przypominać nadmuchiwanie balonu, który po przekroczeniu pewnej granicy musi wybuchnąć, a w tej sytuacji może to przełożyć się na wybuch III wojny światowej.
Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, iż nagromadzenie przez mocarstwa atomowe tak wielkiej ilości tej broni i jej użycie może grozić wręcz końcem życia na Ziemi. Poszukując szaleńców zainteresowanych wybuchem wojny, trafiłem na zapiski z filozofii żydowskiej sekty Chabad-Lubawicz, która oczekuje Armagedonu, tj. następujących po sobie katastrof, różnych klęsk i wojen – właśnie wojen – bo wtedy przyjdzie Mesjasz i Żydów uczyni panami świata, a resztę ich poddanymi.
Już teraz Żydzi (mam tu na myśli tą ich szowinistyczną – rasistowską część zgromadzoną przede wszystkim w Izraelu) postępują w Palestynie w sposób nieludzki. Trudno inaczej określić bombardowania zgromadzeń palestyńskich kobiet z dziećmi, oczekujących dostawy żywności, czy likwidację wolontariuszy śpieszących z pomocą humanitarną na Bliski Wschód. Być może kierują się tu zapisem w Talmudzie, że „…człowiekiem jest tylko Żyd, a reszta to bydło i tak można ich traktować…”.
Niewykluczone, iż spodziewają się bezkarności za swoje zbrodnicze postępowanie skoro mają takiego sojusznika jak USA, o czym świadczy wypowiedź znanego amerykańskiego polityka Patricka Buchanana: Waszyngton jest terytorium amerykańskim, lecz okupowanym przez Żydów; czy też: te wojny prowadzone przez USA, jak wcześniej z Irakiem czy teraz z Iranem, niemające nic wspólnego z interesem Amerykanów, niewątpliwie będą odpowiedzią na potrzeby Izraela, nieliczącego się z wielotysięcznymi ofiarami, a także groźbą rozszerzenia się tych konfliktów na niemożliwą do opanowania skalę.
Pociechą dla nas – goi – może być zaistnienie i ciągły rozwój BRICS-u skupiającego aktualnie już około połowy światowej ludności. Czyli, używając historycznego już zwrotu, „mogą przykryć ich czapkami” – tych zmierzających do zaburzenia spokoju i ładu światowego.
Władysław Jankowski


