Pojawienie się dużej ilości aut elektrycznych powoduje, że spadają dochody budżetów z podatków paliwowych. Rządy sięgają więc, po nowe rodzaje podatków. I tak, od 2028 roku w Wielkiej Brytanii kierowcy samochodów elektrycznych będą musieli płacić podatek zależny od… liczby przejechanych kilometrów.
Brytyjczycy, którzy zdecydują się na jazdę samochodami elektrycznymi, będą musieli zapłacić już w 2028 roku stawkę 3 pensów za przejechaną milę, czyli około 9 groszy za kilometr. Ten rodzaj podatku istnieje już w Nowej Zelandii, Islandii i niektórych stanach USA (Oregon, Utah, Hawaje).
Kolejna na liście jest Szwajcaria, która może pójść w ślady Londynu w 2030 roku. Jednak podobne obawy kierowców narastają i w innych krajach. We Francji mówi się, o opłacie „kilometrówek” lub wprowadzeniu „inteligentnego licznika Linky”.
Prawicowy polityk i lider partii „Les Patriotes”, Florian Philippot , nie ma wątpliwości, że to tylko kwestia czasu i stwierdza na X: „Nie mówią wam prawdy. Rząd przygotowuje podatek oparty na liczbie przejechanych kilometrów, tak jak w innych krajach”. Podobnie pisze inny polityk prawicy, Nicolas Dupont-Aignan, były kandydat na prezydenta i szef partii Debout la République: „sprzedawali nam samochody elektryczne jako ekologiczne, cnotliwe i przede wszystkim ekonomiczne, a teraz zamierzają je opodatkować, żeby napełniać państwową kasę”.
Oficjalnie „nie ma dowodów na to, że Ministerstwo Gospodarki i Finansów aktywnie pracuje nad takimi rozwiązaniami”, ale takie teorie są poparte wieloma pośrednimi dowodami. Zapewne to tylko kwestia czasu, a podobne rozwiązania, razem ze wzrostem zakupionych „elektryków” trafią i do nas. Warto dodać, że jednym z powodów zakupu tego typu samochodów był argument finansowy i właśnie pozornie tańsze „paliwo”…
Tymczasem francuski rząd zastawia na razie na obywateli pułapkę i od września, po spełnieniu pewnych warunków, będzie można uzyskać dostęp do finansowania w postaci certyfikatów oszczędności energii, zakupu lub wynajmu używanego pojazdu elektrycznego.
To kontynuacja rządowego „planu elektryfikacji” ogłoszonego w maju, mającego na celu wzmocnienie suwerenności energetycznej i przyspieszenie dekarbonizacji. ,Wydany właśnie dekret określa warunki uzyskania tej premii: samochód w 100% elektryczny; pierwsza rejestracja we Francji między 1 stycznia 2017 r. a 31 grudnia 2023 r.; zakup lub leasing od profesjonalnego dealera samochodowego; akumulator w dobrym stanie (pozostało co najmniej 80% pojemności lub równowartość).
Źródło: Le Figaro
