W południowo-wschodniej części Łotwy, tuż przy granicy z Białorusią, odkryto pierwszy podziemny tunel, którym kilkunastu migrantów nielegalnie przedostało się na terytorium kraju – poinformował we wtorek szef łotewskiego resortu spraw wewnętrznych Janis Dombrava.
Straż graniczna zatrzymała 15 osób w ubraniach zabrudzonych piaskiem podczas nocnej operacji niedaleko Dyneburga. Według służb podziemne przejście znajdowało się około 10 metrów od ogrodzenia granicznego.
Szef MSW polecił przeprowadzenie rozpoznania terenu wzdłuż granicy w celu ustalenia, czy istnieją tam inne tunele lub przejścia. Dotychczas migranci przedostawali się na terytorium Łotwy, wykorzystując luki lub nieszczelności w barierze granicznej, bądź przeskakując przez tę barierę.
– Będziemy kontynuować działania. Mamy nadzieję, że uda nam się całkowicie powstrzymać napływ nielegalnej migracji z Białorusi – powiedział minister na konferencji prasowej.
Rząd poinformował jednocześnie o rozpoczęciu operacji „Wilkołak”, mającej na celu zwalczanie tego zjawiska, stanowiącego zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. – Straż graniczna zostanie wsparta przez wojsko, a do nadzoru zaangażowana zostanie również większa liczba dronów, śmigłowców oraz samolotów – zapowiedział premier Andris Kulbergs.
– Konieczny jest pełny nadzór za pomocą dronów przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu – dodał, podkreślając, że odkąd trwa pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę, granica łotewska jest wykorzystywana jako element wojny hybrydowej, prowadzonej przez Białoruś i wymierzonej w infrastrukturę na Łotwie.
W ostatnich tygodniach władze w Rydze informowały o nasilającej się presji migracyjnej, sterowanej przez reżim w Mińsku. Na początku sierpnia wstrzymały ruch na ostatnim czynnym drogowym przejściu granicznym na granicy z Białorusią, Paternieki-Grigorowszczyna.
Od początku tego roku łotewscy funkcjonariusze udaremnili ponad 9,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy łotewsko-białoruskiej. W 2025 r. odnotowano około 12 tys. takich przypadków.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni także w Estonii zatrzymano ponad 80 migrantów, głównie pochodzenia afrykańskiego, którzy najprawdopodobniej w nielegalny sposób przedostali się przez granicę białorusko-łotewską.
