Adam Michnik uderza w Polaków. Podczas festiwalu SchulzFest w Drohobyczu na Ukrainie mówił o „emocjach faszyzmu”, które rzekomo mają przebijać z wypowiedzi polityków polskiej prawicy i samego prezydenta Karola Nawrockiego.
W dniach 12-18 lipca 2026 r. w ukraińskim Drohonyczu miał miejsce literacki festiwal SchulzFest. Obecny na tym wydarzeniu był Adam Michnik, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej”. Brał on udział w dyskusji pt. „Ukraina i Polska – przeszłość czy przyszłość?”.
W rozmowie z ukraińskim pisarzem Serhijem Żadanem Michnik zarzucał polskiej prawicy, w tym prezydentowi Nawrockiemu, odwoływanie się do „faszystowskich” idei.
Michnik odwoływał się m.in. do wiersza Ryszarda Krynickiego „Faszyści zmieniają koszule” i słów Czesława Miłosza na temat związków przedwojennego Obozu Narodowo-Radykalnego z powojenną partią komunistyczną. Zdaniem redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, komuniści po II wojnie światowej posługiwali się nacjonalizmem etnicznym – skierowanym nie tylko przeciwko Niemcom, lecz także Ukraińcom.
– Kiedy dzisiaj słucham wypowiedzi polityków polskiej prawicy i prezydenta Polski Karola Nawrockiego, mam wrażenie, że te emocje polskiej duszy powstały z martwych. Emocje faszyzmu. Emocje odwołujące się do skrzyżowania faszyzmu z bolszewizmem – grzmiał Michnik.
Ponadto podkreślił, że słowa te celowo wypowiada w ukraińskim mieście, by – jako Polak – odciąć się w ten sposób od decyzji Prezydenta RP Karola Nawrockiego o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu najwyższego państwowego odznaczenia, Orderu Orła Białego, nadanego mu w 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. Przypomnijmy, że nastąpiło to w reakcji na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, czyli organizacji odpowiedzialnej za brutalne ludobójstwo na Polakach przeprowadzone na Kresach Wschodnich II RP.
– To hańba i wstyd dla całej polskiej demokracji – grzmiał, mówiąc o decyzji Nawrockiego, Michnik. Jednocześnie zaznaczył, że nie chce oceniać tego sporu z perspektywy ukraińskiej, ani też „wchodzić w historię, która jest złożona, trudna i krwawa”.
– Prezydent Polski strzelił polskiej demokracji w kolano – przyznał Michnik.
Podczas festiwalu na Ukrainie redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” stwierdził też, że Rosja Władimira Putina i „coraz bardziej faszyzująca” polska prawica chcą doprowadzić do „końca świata”. Ponadto ocenił, że faszyzm w naszym kraju powoli wchodzi do głównego nurtu politycznego. – Uważajmy, Hitler także na początku był w mniejszości – grzmiał.
