Kto naprawdę napisał „lex szarlatan” i czy eksperci pracujący nad ustawą ujawnili swoje związki z branżą farmaceutyczną? Te pytania od tygodni pozostają bez odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta. Mimo to projekt, wobec którego narosło mnóstwo kontrowersji, zbliża się do ostatecznego uchwalenia.
Senat 22 lipca przyjął nowelizację ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta z czterema drobnymi poprawkami o charakterze prawno-legislacyjnym. Za przyjęciem ustawy głosowało 62 senatorów, 6 było przeciw, a 17 wstrzymało się od głosu. Sejm rozpatrzy stanowisko Senatu na najbliższym posiedzeniu w dniach 29-31 lipca – ostatnim przed parlamentarną przerwą wakacyjną.
Jeśli posłowie przyjmą poprawki, ustawa trafi na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, a po jego podpisie wejdzie w życie trzy miesiące od ogłoszenia.
Projekt, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta, oficjalnie ma na celu wyeliminowanie z rynku i internetu „praktyk pseudomedycznych” niezgodnych z „aktualną wiedzą medyczną”, pod co można podpiąć naprawdę bardzo wiele rzeczy.
Przewiduje kary finansowe do 1 mln zł za naruszanie zbiorowych praw pacjentów oraz do 100 tys. zł za brak współpracy z Rzecznikiem, a także publiczny rejestr podmiotów naruszających przepisy. Rzecznik Praw Pacjenta zyska ponadto prawo do wydawania ostrzeżeń publicznych oraz decyzji tymczasowych nakazujących natychmiastowe zaprzestanie danej działalności jeszcze przed zakończeniem postępowania.
Niezdefiniowane pojęcie centralne dla ustawy
Głównym zarzutem wobec projektu jest brak ustawowej definicji kluczowego dla całej regulacji terminu.
„Podstawowy problem tej ustawy pozostaje nierozwiązany: »aktualna wiedza medyczna« nie została ustawowo zdefiniowana” – analizuje mec. Arkadiusz Tetela.
Zwrócił uwagę, że nie określono również „metodologii jej ustalania, hierarchii źródeł, sposobu rozstrzygania sporów naukowych ani zasad wyboru i wyłączania ekspertów”, a w praktyce standard ten mają wyznaczać opinie i zalecenia towarzystw naukowych.
Tetela podnosi problem braku niezależnej kontroli nad finansowaniem tych środowisk. „W Polsce brakuje jednolitego, publicznego i niezależnego systemu kontroli oraz ujawniania finansowania towarzystw naukowych, autorów rekomendacji i ekspertów przez producentów farmaceutycznych” – zaznaczył.
Dodał, że rekomendacje takich środowisk mogą wyznaczać ramy tego, co urząd uzna za obowiązujący standard, co „wcale nie musi być zgodne z dobrem pacjenta”.
Pytania bez odpowiedzi
W apelu prawnik informuje, że skierował do Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta pytania dotyczące procesu tworzenia ustawy. Kto rzeczywiście ją tworzył, na czym polegał udział RPP, którzy eksperci uczestniczyli w pracach, czy ujawnili konflikty interesów z branżą farmaceutyczną oraz według jakiej metodologii RPP ma ustalać granice „prawdy medycznej”.
„Ani Minister Zdrowia, ani RPP nie udzielili dotąd merytorycznych odpowiedzi. RPP ograniczał się do kolejnego przesuwania terminów, mimo że pytania dotyczą organu, który sam przedstawiał się jako inicjator projektu i ma następnie otrzymać nowe kompetencje sankcyjne” – czytamy w apelu.
Na tej podstawie mecenas Tetela apeluje do posłów o przerwanie i odroczenie prac nad ustawą do czasu udzielenia pełnych odpowiedzi. Ostrzega, że w obecnym kształcie „tworzy się narzędzie do nadużyć: jeden organ administracji będzie oceniał zgodność przekazu z niezdefiniowanym standardem, publicznie ostrzegał, wpisywał do rejestru, blokował działalność i stosował dotkliwe środki”.
Podkreśla przy tym, że „państwo ma obowiązek chronić pacjenta przed oszustem, ale również ma obowiązek chronić obywatela przed arbitralnością władzy”, a Komisja Zdrowia „może przejść do historii jako organ, który świadomie zamknął oczy przed jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla wolności obywatelskich w najnowszej historii Polski”.
Do apelu mec. Teteli przyłączył się poseł Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz.
„Tak, wzywam do przerwania prac nad projektem szkodliwego bubla 'Lex Big Pharma’. Dość tego pseudomedycznego, zamordystycznego szaleństwa” – zaapelował Fritz.
⏰ Tak, wzywam do przerwania prac nad projektem szkodliwego bubla „Lex Big Pharma”.
⏰ Dość tego pseudomedycznego, zamordystycznego szaleństwa!@MZ_GOV_PL @GrzegorzBraun_ @justsocha @KoronyPolskiej @PSNLIN3 @OrdoIuris @OrdoMedicus @MaciejRPawlicki @wrealu24_pl @DoRzeczy_pl… https://t.co/K9BbcKcbWL— Roman Fritz (@Roman_Korona) July 28, 2026
