Takie przypadki odnotowano w tym sezonie we Francji, w regionie Oksytanii, gdzie pojawił się komar tygrysi. Od początku letniego sezonu w Oksytanii odnotowano dwa przypadki zarażenia się dengą, zwaną także „grypą tropikalną”. Doszło do nich w Carmaux i Sète. Władze sanitarne apelują o wzmożoną czujność.
Zaniepokojenie budzi fakt, że osoby, które zachorowały nie podróżowały ostatnio do strefy tropikalnej. Stan pacjenta nie budzi obaw – podała Regionalna Agencja Zdrowia (ARS). Wirusa przenosi coraz bardziej zadomawiający się w Europie komar tygrysi.
W 2025 roku w departamentach metropolitalnych odnotowano 29 lokalnych przypadków dengi, po rekordowych 66 przypadkach w 2024 roku. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), połowa populacji świata jest obecnie narażona na dengę, która odpowiada za 100 do 400 milionów zakażeń rocznie.
Wirus, przenoszony przez komary, które wcześniej zostały zainfekowane przez osobę chorą, może powodować wysoką gorączkę, bóle głowy, bóle mięśni, nudności, wysypki skórne, a w rzadkich przypadkach śmierć.
W Oksytanii, od 1 maja do 16 lipca, do Regionalnej Agencji Zdrowia (ARS) zgłoszono już 22 przypadki zawleczonej tu dengi, 9 przypadków gorączki chikungunya i 2 przypadki Ziki – arbowirusów przenoszonych przez komary tygrysie. Komar tygrysi, wcześniej pojawiał się w regionach tropikalnych i subtropikalnych, ale obecnie zadomowił się w 83 departamentach Francji metropolitalnej. Jego okres aktywności trwa od maja do listopada. Już pod koniec maja Ministerstwo Zdrowia wydało „apel o wzmożoną czujność” dla pracowników służby zdrowia.
