Marine Le Pen jest zdecydowaną faworytką według sondażu opublikowanego w niedzielę 12 lipca. Zaledwie kilka dni po wyroku skracającym jej karę odebrania biernych praw wyborczych i zgłoszeniu oficjalnie kandydatury, liderka prawicy dominuje w sondażach przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 2027 rok.
Kandydatka Zgromadzenia Narodowego uzyskałaby do 35,5% głosów w pierwszej turze i pokonałaby każdego z pięciu rywali w drugiej turze. Tak twierdzi sondaż ELABE dla BFMTV i „La Tribune Dimanche”.
Le Pen odnotowała wzrost notowań o trzy punkty procentowe w porównaniu z poprzednim badaniem przeprowadzonym w marcu. W I turze miałaby wynik dwukrotnie lepszy, niż konkurenci i co najmniej piętnaście punktów proc. przewagi nad kandydatem, który zająłby drugie miejsce.
Za plecami Marine Le Pen sprawa pozostaje otwarta. B. premier i kandydat centrowy Édouard Philippe zachowuje niewielką przewagę nad innymi. Ten aktualny mer Hawru zdobyłby od 16,5% do 19%, wyprzedzając skrajnie lewicowego Jeana-Luca Mélenchona, którego poparcie wynosi 14,5% do 16%.
Były premier stracił jednak cztery punkty procentowe w porównaniu z marcem, a Melenchon zyskuje i jest najpoważniejszym kandydatem na całej lewicy. Inny były premier z partii prezydenta Macrona „Ensemble”- Gabriel Attal nieznacznie traci i ma obecnie od 13,5% do 15,5% głosów. icy.
Gdyby wystartowało tych dwóch byłych premierów Emmanuela Macrona, drtugie miejsce i udział w II turze uzyskałby Jean-Luc Mélenchon. Przewiduje się, że otrzyma on w takim scenariuszu od 14,5% do 16% głosów. Jego słabością jest jednak wąska baza wyborcza i to, że wspierają go niemal wyłącznie lewicowi wyborcy Nowego Frontu Ludowego.
W II turze, w głównym scenariuszu starcia z Édouardem Philippe’em, Marine Le Pen wygrałaby z wynikiem 52:48. Marine Le Pen pokonuje w dogrywce wszystkich rywali. Wygrałaby z dużą przewagą nad Jeanem-Lucem Mélenchonem, 67,5% do 32,5%. Wyprzedza socjalistę Raphaëla Glucksmanna – 58,5% do 41,5%, centroprawicowego polityka Bruno Retailleau – 56% do 44% i Gabriela Attala – 54% do 46%.
Marine Le Pen uzyskałaby 72% głosów wśród robotników, rolników, rzemieślników i sklepikarzy, a także 63% wśród klasy robotniczej. Z kolei Édouard Philippe utrzymałby zdecydowaną większość wśród menedżerów i specjalistów. Marine Le Pen osiągnęłaby również 66% głosów na obszarach wiejskich, ale w aglomeracji paryskiej byłoby to zaledwie 40%. W sumie jednak jeszcze nigdy polityk narodowy po II wojnie światowej nie był tak blisko prezydenckiego pałacu.
Un nouveau sondage donne Marine Le Pen gagnante au second tour. → https://t.co/5XP7FA1qcc pic.twitter.com/n6ocsiFlOi
— Le Figaro (@Le_Figaro) July 12, 2026
