Strona głównaWiadomościPolskaPrawie 600 tys. zł w dwa miesiące. Kolejny lekarz rekordzista na Mazowszu

Prawie 600 tys. zł w dwa miesiące. Kolejny lekarz rekordzista na Mazowszu

-

- Reklama -

Ortopeda pracujący w ubiegłym roku w Specjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Ciechanowie wystawił fakturę na 316 tys. zł za miesiąc pracy. Druga rekordowo wysoka faktura na Mazowszu – opiewająca na kwotę 258 tys. zł – także pochodzi od tej samej osoby.

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego opublikował na początku roku informację o wysokości najwyższych lekarskich wynagrodzeń za ubiegły rok. Była to odpowiedź na pytanie radnego Ludwika Rakowskiego, który chciał dowiedzieć się, jak bardzo szpitale wojewódzkie są obecnie zadłużone. Z danych z września ubiegłego roku wynika, że zadłużenie sięgało 1,4 mld zł.

- Reklama -

Radny zapytał też o 10 najwyższych wynagrodzeń personelu medycznego w 2025 roku na wszelkich umowach w szpitalach wojewódzkich. Najlepiej zarabiającym medykiem była osoba z wypłatą 101 tys. zł miesięcznie brutto. 10 osoba zarabiała 74 tys. zł.

W przypadku umów cywilnoprawnych, najlepiej opłacany medyk miał 100 tys. zł. Kontrakty zaś uwzględniono osobno.

„W tej tabelce w oczy rzuca się na samym szczycie listy wynagrodzenie w wysokości 316 tys. zł za jeden miesiąc pracy. Na 10. miejscu w tej tabeli znalazła się zaś osoba, która dostała 174 tys. zł” – podaje wp.pl.

Zarząd województwa mazowieckiego zaznaczył, że osoby z dwoma najwyższymi wynagrodzeniami mają już rozwiązane umowy. Z ustaleń WP wynika, że to jedna i ta sama osoba.

„Bo dwie najwyższe faktury wystawił ten sam lekarz, który pracował w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Ciechanowie do końca lutego 2025 r. Faktury zostały wystawione w dwóch ostatnich miesiącach jego pracy” – podkreślono.

To ortopeda. Zgodził się na rozmowę z WP pod warunkiem zachowania anonimowości. Jak przekonywał, nie chce nikogo atakować ani tłumaczyć się z jednej faktury, tylko pokazać „szerszy kontekst”, tzn. działanie kontraktów lekarskich, rozliczanie pracy zabiegowej, różnicę w fakturze od pensji oraz czemu – jego zdaniem – kwota 316 tys. zł bez danych o liczbie operacji i rodzaju procedur może być „myląca”.

Najwyższą fakturę lekarz wystawił w lutym 2025 roku. Był to jego ostatni miesiąc pracy. Druga najwyższa, na 258 tys. zł została wystawiona za styczeń. W grudniu 2024 roku szpital wypowiedział szpitalowi umowę i zaznaczył, że jej koniec nastąpi w lutym.

„Właśnie dlatego w dwóch ostatnich miesiącach pracy w szpitalu w Ciechanowie lekarz operował wszystkich 'swoich’ pacjentów, których wcześniej już leczył. Czy z tego powodu były jakieś przesunięcia w kolejce innych pacjentów? Lekarz w rozmowie z WP przekonuje, że w jego szpitalu kolejek do operacji ortopedycznych nie było” – podała redakcja.

Rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Ciechanowie Agnieszka Woźniak poinformowała WP, że wówczas obowiązywała jak obecnie kolejka pacjentów oczekujących na planowe procedury medyczne. W systemie wstawiania endoprotez czas wynosi około 3 miesiące. Wzrost liczby zabiegów lekarza miał – według rzecznik – związek z „nagonką medialną i niepokojem pacjentów związanym z samym faktem wypowiedzenia mu umowy”.

– Wynikało to z obaw pacjentów czy operację wykona wybrany przez nich lekarz oraz umożliwienia im przez szpital realizacji zaplanowanych procedur stosownie do potrzeb pacjenta i przez lekarza, który przygotowywał ich do zabiegu – powiedziała rzecznik Woźniak.

Z odpowiedzi można wywnioskować, że szpital podszedł ze zrozumieniem do liczby wykonanych operacji. Nie wskazano jednak, czy z kolejki wypadli jacyś pacjenci, którzy nie byli wcześniej pod opieką omawianego lekarza.

„W ostatnim miesiącu pracy – lutym – lekarz wykonał około 90 operacji. Przy mniej więcej 20 dniach roboczych wychodzi 4-5 operacji dziennie. Zdaniem lekarza, nie był to maraton. Najwyższa faktura obejmowała również inne należności, więc można przyjąć, że średnia stawka za sam zabieg prawdopodobnie nie przekraczała około 3 tys. zł” – czytamy.

Zdaniem lekarza, istotne jest, że wynagrodzenie około 3 tys. zł za „skomplikowaną operację nie jest wyłącznie zapłatą za czas spędzony przy stole operacyjnym”.

– To także zapłata za wieloletnie doświadczenie, odpowiedzialność, kwalifikacje, gotowość do podejmowania trudnych przypadków oraz lata szkoleń i pracy potrzebne do osiągnięcia poziomu pozwalającego wykonywać takie procedury. Być może właściwe pytanie nie brzmi więc: „czy to patologia?”, ale raczej: czy to nie był system płacenia za realnie wykonaną pracę, a nie za samą obecność godzinową – przekonywał lekarz.

Dodał, że operacje, które wykonywała nie były procedurami prostymi. Chodziło o ortopedię wysokospecjalistyczną.

„Każdy lekarz zatrudniony w szpitalu na kontrakcie, aby móc pracować w szpitalu, musi wziąć udział w konkursie ofert. Szpital wybiera te osoby, które zaoferują najniższą stawkę. I lekarz, z którym rozmawiamy, takie konkursy normalnie wygrywał. Równocześnie, wypowiedzenie mu umowy w grudniu 2024 r. nie było pierwszą taką sytuacją. Szpital wcześniej wypowiadał mu umowę kilka razy, uzasadniając to brakiem interesu w jej kontynuowaniu. Jednak za każdym razem dyrektor szpitala również wycofywał swoje wypowiedzenie, więc lekarz mógł dalej pracować i dalej dużo zarabiać” – podkreśliła redakcja.

Zdaniem samego lekarza, kontrakt sprawia, że pojawia się „ogromne ryzyko” finansowe dla niego.

– To nie jest klasyczna pensja etatowa. To odpowiedzialność, własna działalność, ubezpieczenie, podatki, składki, brak stabilności etatu, a w niektórych wariantach także bardzo szeroka odpowiedzialność za dokumentację, rozliczenia, kary i szkody – wyliczył.

Dodał, że wcześniej oddział funkcjonował głównie na jednym operatorze, czyli na nim. Potem pracę tę rozłożono na większy zespół. Jak przekonywał, wcześniejsza jednostkowa faktura musiała być wyższa, niż obecnie dlatego, że w jednym miejscu kumulowała się „bardzo duża liczba zabiegów”.

Szpital w Ciechanowie zaznaczył, że podjęto skuteczne działania oszczędnościowe, w tym rozwiązanie umowy z omawianym ortopedą. Poziom i liczba świadczeń w szpitalu zaś nie zmieniła się.

– Warto wyjaśnić, że jedynym powodem rozwiązania umowy były wysokie oczekiwania płacowe pana doktora. Nie było merytorycznych uwag do jego pracy – zaznaczyła rzecznik Agnieszka Woźniak.

Szpital nie wprowadził jednak większych zmian w zasadach zatrudniania lekarzy na kontraktach. Z publicznie dostępnej dokumentacji wynika, że poprzednio zatrudniony ortopeda miał limit rozliczeń na poziomie około 2 mln zł. W późniejszych konkursach limit zmniejszono do 1,6 mln zł.

– Tzw. „limit rozliczeń” pojawiający się w konkursowych ogłoszeniach to szacowana wartość usługi w całym okresie zamówienia. Nie jest on równoznaczny z faktycznym poziomem możliwych do osiągnięcia przez lekarza dochodów – zaznaczyła rzecznik.

Najnowsze