Strona głównaWiadomościŚwiatHorror we Francji. Kierowca autobusu skazany za seksualne wykorzystywanie niepełnosprawnych dzieci

Horror we Francji. Kierowca autobusu skazany za seksualne wykorzystywanie niepełnosprawnych dzieci

-

- Reklama -

Paryski sąd wydał surowy, choć w opinii wielu komentatorów wciąż zbyt łagodny, wyrok w sprawie byłego kierowcy autobusu szkolnego. Mężczyzna przez długi czas dopuszczał się poważnych nadużyć seksualnych wobec niepełnosprawnych dzieci. Ostatecznie usłyszał karę 12 lat pozbawienia wolności.

Do przestępstw dochodziło w trakcie codziennych kursów, kiedy dzieci z niepełnosprawnościami były pod opieką kierowcy. Sprawca wykorzystywał swoją pozycję zawodową oraz zaufanie, jakim darzyły go zarówno dzieci, jak i ich rodziny.

- Reklama -

Według dostępnych informacji, jedna z ofiar – Zoé (wówczas 15-latka z porażeniem mózgowym) – opowiedziała śledczym o powtarzających się sytuacjach, w których kierowca dotykał jej w sposób seksualny. Inne ofiary mówiły o pieszczotach, wymuszonych pocałunkach czy zmuszaniu do oglądania treści pornograficznych.

Sąd podkreślił w uzasadnieniu wyjątkowo drastyczny charakter czynów oraz rażące nadużycie zaufania. Jak wskazywał jeden z adwokatów rodzin pokrzywdzonych, dzieci potrzebowały jedynie ochrony, jednak spotkało je coś przeciwnego.

Proces był niezwykle trudnym doświadczeniem dla bliskich ofiar. Rodzice podkreślali, że powierzali najcenniejsze, co mieli – zdrowie i bezpieczeństwo swoich dzieci – systemowi, który zawiódł na całej linii. Po wyroku wiele osób wyrażało oburzenie, że do tak poważnych nadużyć dochodziło przez dłuższy czas bez skutecznej interwencji.

Denis L., obecnie 70-letni mężczyzna, początkowo przyznał się do popełnienia części zarzucanych mu czynów, przepraszając ofiary i ich rodziny. Później jednak zaczął umniejszać swoje przewinienia, określając niektóre zdarzenia jako „wypadki”. W przypadku najpoważniejszych oskarżeń o gwałty nie przyznał się do winy. Mimo jego problemów zdrowotnych (m.in. udaru) sąd uznał dowody za wystarczające do wydania wyroku skazującego.

Oprócz kary pozbawienia wolności mężczyzna otrzymał zakaz wykonywania zawodu związanego z nieletnimi, obowiązek terapii oraz wpis do rejestru sprawców przestępstw seksualnych.

Sprawa wywołała we Francji dyskusję na temat standardów weryfikacji i nadzoru nad pracownikami transportu szkolnego, szczególnie w przypadku przewozu osób z niepełnosprawnościami. Organizacje zajmujące się ochroną praw dziecka i wsparciem osób niepełnosprawnych od dawna wskazują na potrzebę surowszych kontroli personelu, któremu codziennie powierza się opiekę nad najmłodszymi i najbardziej bezbronnymi.

Rodzice jednej z ofiar mówili po procesie o utracie zaufania do systemu. Przyznali, że teraz już nie zostawiają córki z nikim obcym, a dziewczyna ma lokalizator GPS i rodzice pozostają z nią w ciągłym kontakcie.

Dwanaście lat więzienia to kara znacząca, jednak w kontekście cierpienia bezbronnych dzieci wielu komentatorów uważa ją za niewystarczającą.

Najnowsze