Inwestor Warren Buffett wstrzymał przekazanie swojej zwyczajowej, kilkumiliardowej darowizny na rzecz Fundacji Gatesów, czekając na wyniki prowadzonego przeglądu jej powiązań z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem – podał we wtorek dziennik „The Wall Street Journal”.
Fundacja znalazła się w centrum kontrowersji z powodu powiązań jej prezesa Billa Gatesa z Epsteinem. E-maile opublikowane na początku roku przez ministerstwo sprawiedliwości USA ujawniły również, że między Epsteinem a pracownikami Fundacji Gatesów była prowadzona korespondencja.
Dyrektor generalny tej instytucji Mark Suzman zlecił przeprowadzenie zewnętrznego przeglądu w celu oceny dotychczasowych kontaktów fundacji z Epsteinem. Wyniki mają być znane latem.
„WSJ” podał, powołując się na osoby zaznajomione z planami Buffetta, że inwestor, który co roku w czerwcu lub na początku lipca przekazywał Fundacji Gatesów akcje swojego konglomeratu Berkshire Hathaway o wartości kilku miliardów dolarów, odroczył decyzję w sprawie darowizny, prawdopodobnie do momentu opublikowania swojego dorocznego listu z okazji Święta Dziękczynienia.
95-letni Buffett w ciągu ostatnich dwóch dekad przekazał Fundacji Gatesa akcje Berkshire Hathaway o wartości ponad 47 mld dolarów.
Reputacja 70-letniego Billa Gatesa, współzałożyciela Microsoftu, ucierpiała po opublikowaniu przez ministerstwo sprawiedliwości USA dokumentów dotyczących Epsteina, choć nie został oskarżony o popełnienie żadnego przestępstwa. Wielokrotnie wyrażał ubolewanie z powodu swoich powiązań z nieżyjącym już finansistą i zaprzeczał, jakoby spędzał czas z ofiarami wykorzystywanymi seksualnie przez Epsteina. Przekonywał też, że nigdy nie był świadkiem jego przestępczych czynów.
