Senacki system do głosowania na sali plenarnej czeka duża zmiana; przy fotelach senatorów prymitywne maszynki z kolorowymi przyciskami zostaną zastąpione minitabletami z ekranami dotykowymi. Modernizacja będzie kosztować łącznie ponad 6 mln zł – czytamy w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej”.
„W sierpniu na sali obrad zostanie zamontowany nowy system, składający się z urządzeń z ekranem dotykowym, a jedynymi przyciskami fizycznymi będą te, włączające mikrofon” – pisze „Rz”.
Jak przypomniała gazeta „obecny system został zamontowany w 2014 r., co starsi stażem senatorowie dobrze pamiętają, bo z powodu przeciągającego się remontu sali obrad musieli tymczasowo przenieść posiedzenia do budynku Sejmu”.
„Zamontowane wówczas urządzenia nie mają żadnych ekraników, nawet najmniejszych, a tylko trzy przyciski: zielony, czerwony i żółty” – wskazano.
Centrum Informacyjne Senatu wyjaśniło „Rz”, że jedną z najważniejszych nowych funkcjonalności będzie zmiana w obsłudze głosowania na listę kandydatów, obecnie polegającego na wrzuceniu głosów do urny, których zliczanie trwa nawet kilka godzin.
Jak czytamy w gazecie „w związku z planowaną wymianą systemu Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich wniosła już projekt zmian w regulaminie Senatu”.
Dziennik wyjaśnia, że zgodnie z tym projektem m.in. zamiast sformułowania „głosowanie odbywa się przez podniesienie ręki oraz naciśnięcie przycisku aparatury elektronicznej” ma pojawić się „głosowanie odbywa się przez podniesienie ręki z równoczesnym wykorzystaniem systemu elektronicznego”.
