„Zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie stosownych czynności wyjaśniających” – zapowiedział we wtorek wieczorem prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To reakcja na zarzuty ws. funkcjonowania Szpitala Południowego w Warszawie, które w Kanale Zero postawił były pracownik tej placówki dr Emil Jędrzejewski.
„Wobec treści wywiadu udzielonego w dniu 23 czerwca 2026 r. przez dr Emilia Jędrzejewskiego w Kanale Zero redaktorowi Krzysztofowi Stanowskiemu dotyczącego rzekomych wydarzeń, które miały mieć miejsce w Warszawskim Szpitalu Południowym z udziałem dr Dawida Kacprzyka w okresie zatrudnienia w tym szpitalu obu wymienionych lekarzy zwrócę się jutro z wnioskiem do Prokuratora Generalnego o pilne podjęcie przez prokuraturę stosownych czynności wyjaśniających” – napisał Trzaskowski we wtorek późnym wieczorem na platformie X.
Wobec treści wywiadu udzielonego w dniu 23 czerwca 2026 r. przez dr Emilia Jędrzejewskiego w Kanale Zero redaktorowi Krzysztofowi Stanowskiemu dotyczącego rzekomych wydarzeń, które miały mieć miejsce w Warszawskim Szpitalu Południowym z udziałem dr Dawida Kacprzyka w okresie…
— Rafał Trzaskowski (@trzaskowski_) June 23, 2026
Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawwie, twierdzi m.in., że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które kończyły się nawet śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynika również, że w placówce miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.
– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. I to jest sedno całego zamieszania. Szczerze, tam te pieniądze się przelewają w różny sposób – mówił.
– Powiedział pan coś bardzo mocnego, coś co jutro będzie na czołówkach portali, że tam ginęli ludzie i zasugerował pan, że ginęli na skutek tego, że ten szpital był źle prowadzony, że powierzono życie ludzi młokosowi bez pojęcia – powiedział Krzysztof Stanowski.
– Tak – odparł lekarz.
– Ja muszę dopytać, ja wiem, że to już wybrzmiało, ale – no bo słowa mają znaczenie, pan jest inteligentną osobą, pan wie co to znaczy, co pan powiedział – pan powiedział, że Dawid Kacprzyk pana zdaniem odpowiada za to, że tam umierali ludzie – wtrącił dziennikarz.
– Tak – potwierdził lekarz.
– Czy może pan uargumentować to? – pytał prowadzący.
– Były wykonywane procedury, które były wykonywane w sposób wadliwy, to może złe słowo… – mówił chirurg.
– W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – dodał.
Najbardziej szokujące 2 minuty w historii polskich mediów przed chwilą w Kanale Zero. Dr Jędrzejewski o umieraniu pacjentów na SOR u Kacprzyka: pic.twitter.com/UcHhlBzZ7k
— Paweł Rybicki (@Rybitzky) June 23, 2026
Jak ujawnił, dochodziło do sytuacji, gdy pacjenci przyjęci na SOR umierali – nie dostając pomocy – a pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach, znajdując ich np. martwych w toalecie i wówczas wykonywali im tomografie.
Chirurg mówił też o dwóch „błędach przy intubacji”, wykonanej przez Kacprzyka, które miały skończyć się śmiercią pacjentów.
🗣️Stanowski: „Co takiego robił Dawid Kacprzyk, czego nie powinien robić, bo się nie znał”?
🗣️Dr Emil Jędrzejewski: „Dwa przypadki, które ja znam to błędy przy intubacji”
Stanowski: „Jak poważne błędy, śmiertelne błędy przy intubacji”?
Dr Emil Jędrzejewski: „Tak”. pic.twitter.com/QpJBF8CLAE
— OficjalneZero (@OficjalneZero) June 23, 2026
Dr Jędrzejewski przyznał też, że w Szpitalu Południowym istniał tzw. salonik VIP. – Ja w nim nigdy nie byłem (…). Tak, to zresztą Rafał Górski (wybitny neurochirurg – przyp. red.) powiedział wprost, jak to wyglądało – powiedział.
– Sala, w której początkowo przebywali pacjenci została zabrana pacjentom i przerobiona na pokój, salonik dla ważniejszych gości – wskazał Stanowski.
– No tak to się odbyło – potwierdził lekarz.
🗣️ @K_Stanowski: „Czy istniał w szpitalu tak zwany salonik VIP?”
🗣️Dr Emil Jędrzejewski (były ordynator w Warszawskim Szpitalu Południowym): „Tak.” pic.twitter.com/RVVxJYzcNi
— OficjalneZero (@OficjalneZero) June 23, 2026
– Ten salonik VIP to nic. Jeśli kogoś przeniesie się z normalnego świata, do świata, który funkcjonował tam, mówię o moich doświadczeniach medycznych, to są to rzeczy nieprawdopodobne – ujawnił chirurg.
Jak wyjaśniał, spotkał tam m.in. pacjentów, którzy po zabiegu przez tydzień nie wychodzili do domu – podczas gdy w normalnych warunkach mogliby wyjść do domu już w nazajutrz po zabiegu. – Okazuje, że przyczyna była taka trywialna. Nie miał ich kto wypisać – relacjonował.
Dr Emil Jędrzejewski (były ordynator w Warszawskim Szpitalu Południowym) o sytuacji, w której ludzie leżeli tydzień dłużej w szpitalu z drenem, dlatego że nie miał kto ich wypisać. pic.twitter.com/N9cM2spgXU
— OficjalneZero (@OficjalneZero) June 23, 2026
Dr Jędrzejewski opisał także pierwsze chwile po objęciu funkcji ordynatora oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym. – Trafiłem do miejsca, gdzie nie ma zespołu pielęgniarskiego. Nie ma zespołu – powiedział.
Mówił także o zarobkach chirurgów, których w Polsce jest za mało. – Za bycie, za to, że się jest, bierze się 40-50 tys. – wskazał.
„🚨 Dr Emil Jędrzejewski z zaciśniętym gardłem mówi o tym, że się boi i z tego, co można wywnioskować z kontekstu, zupełnie nie chodzi mu o konsekwencje prawne” – napisał Kanał Zero.
🚨 Dr Emil Jędrzejewski z zaciśniętym gardłem mówi o tym, że się boi i z tego, co można wywnioskować z kontekstu, zupełnie nie chodzi mu o konsekwencje prawne. pic.twitter.com/vTykpt9MEa
— OficjalneZero (@OficjalneZero) June 23, 2026
🚨 Jak twierdzi były ordynator Szpitala Południowego, Dawid Kacprzyk czuł się zupełnie bezkarny w swoich skandalicznych działaniach ze względu na swoje koneksje polityczne. 🚨
❗️ Miał powoływać się na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz na wiceprezydent Warszawy… pic.twitter.com/IoEyVgUsy8
— OficjalneZero (@OficjalneZero) June 23, 2026
Wywiad z Jędrzejewskim miał związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, w której m.in. przywołano treść oświadczenia majątkowego Kacprzyka. Wynikało z niego, że w trakcie specjalizacji zarobił w ub. r. 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
