Ruch Biało-Czerwoni ma gromadzić ludzi prawidłowo definiujących interes państwa, a Polska ma być silna, skuteczna i bezpieczna – podkreśliła inicjatorka tego stowarzyszenia europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik. To inicjatywa dla ludzi ideowych, gotowych do działania – dodała.
Podczas środowej konferencji prasowej w Warszawie Zajączkowska-Hernik oficjalnie ogłosiła powstanie stowarzyszenia. – Ruch Biało-Czerwoni to wyjście naprzeciw licznym prośbom o stworzenie inicjatywy, dzięki której będziemy mogli zrobić coś dobrego dla Polski, jednocząc ludzi ideowych, zaangażowanych, uczciwych i gotowych do działania – powiedziała europosłanka.
Według niej, do niedawno założonego Ruchu dołączyli „przedsiębiorcy, doradcy, menedżerowie, samorządowcy, prawnicy” oraz „ludzie, którzy mają doświadczenie w pracy w organizacjach skupiających się na pomocy Polakom”. – Chcemy budować ducha narodu, który staje za sobą murem. Chcemy zbierać ludzi w naszym stowarzyszeniu, którzy prawidłowo definiują interes państwa, bo Polska ma być dumna, silna, ma być skuteczna, ma być pragmatyczna i ma być bezpieczna – powiedziała Zajączkowska-Hernik.
Zachęcając do dołączenia do stowarzyszenia mówiła, że to „ruch obywatelski dla wszystkich, to przestrzeń dla ludzi aktywnych lokalnie, którzy mają dość wszechogarniającego „dziadostwa”, mają dość marnowania naszych ciężko zarobionych pieniędzy, mają dosyć lekceważenia polskiego interesu i sprzedawania Polski kawałek po kawałku”.
Europosłanka powiedziała, że dotąd do „drużyn Ewy”, czyli grup jej sympatyków, dołączyło ponad 4 tys. osób. – Bardzo cieszę się, że równie dużo osób chce zapisać się do stowarzyszenia Ruch Biało-Czerwoni – dodała.
Zajączkowska-Hernik zapewniła też, że „była w Konfederacji, jest w Konfederacji i wiąże swoją przyszłość z Konfederacją” oraz że „zrobi wszystko, co w jej mocy, by ideowa prawica osiągnęła historyczny wynik w każdych wyborach, a w nadchodzących wyborach przede wszystkim”.
🇵🇱 Startujemy❗ Dołączcie do Ruchu Biało-Czerwoni i wspólnie działajmy dla dobra Polski❗ 🔥
✅ Zapiszcie się na stronie https://t.co/P0mUrECMhl, poczekajcie na kontakt i razem zbudujmy wyjątkowy ruch społeczny!
Pragnę zjednoczyć wszystkich ludzi, którzy chcą aktywnie działać… pic.twitter.com/ulsZBex5qZ
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) June 24, 2026
Stowarzyszenie Ruch Biało-Czerwoni, którego prezesem jest Zajączkowska-Hernik, zostało zarejestrowane 3 czerwca. Politycy Konfederacji niejednoznacznie oceniają tę inicjatywę: według członka Nowej Nadziei Grzegorza Płaczka jest ono pewnego rodzaju konkurencją dla jego partii; z kolei wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Tuduj „przyjmuje ciepło” tę inicjatywę.
Pod koniec marca Zajączkowska-Hernik poinformowała o dołączeniu do europarlamentarnej grupy Patrioci dla Europy. Tym samym opuściła grupę Europy Suwerennych Narodów, do której należą europosłowie współtworzącej Konfederację Nowej Nadziei – Marcin Sypniewski i Stanisław Tyszka – i weszła w szeregi ugrupowania w PE tworzonego przez m.in. Annę Bryłkę i Tomasza Buczka, którzy są działaczami drugiej składowej Konfederacji, czyli Ruchu Narodowego.
W rozmowie z Onetem rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski stwierdził, że Zajączkowska-Hernik sama wykluczyła się z Nowej Nadziei, ponieważ nie skonsultowała przejścia do innej grupy w PE. Komentując sprawę w Kanale Zero europosłanka powiedziała, że „narracja o tym, że dokonała samowykreślenia (…) jest nieprawdziwa”. – Prawnicy, którzy analizowali statut Nowej Nadziei czy przepisy dotyczące partii politycznych mówią wprost, że nie ma takiej formuły jak samowykreślenie, więc doprecyzujmy – ja zostałam wykreślona z listy członków partii Nowa Nadzieja – podkreśliła Zajączkowska-Hernik.
