Szwajcarzy zdecydowali w referendum, by nie wprowadzać nakazu ograniczenia liczby ludności kraju do 10 mln przed 2050 rokiem. Chodziło o zatrzymanie napływu imigrantów. – Czy Szwajcarzy chcą popełnić samobójstwo? – pyta Marek Skalski z „Najwyższego Czasu!”.
W niedzielnym głosowaniu 54,79 proc. Szwajcarów odrzuciło inicjatywę prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP), zakładającą wpisanie do konstytucji limitu liczby ludności. Po jego przekroczeniu konieczne stałoby się wypowiedzenie umowy o swobodnym przepływie osób z UE. Za inicjatywą SVP opowiedziało się 45,21 proc. głosujących.
Dziennik z Zurychu „Neue Zuercher Zeitung” (NZZ) ocenił, że wynik jest powodem do zadowolenia. – Znów się udało – ocenił. Jednak – jak ostrzegła „NZZ” – polityka nie powinna wracać do porządku dziennego. Według gazety te 45 proc. głosów na „tak” w referendum świadczy o „godnej troski przepaści między elitą a częścią wyborców, by nie powiedzieć: o porażce elit”.
Jak podkreśliła „NZZ” istotna część zwolenników inicjatywy chciała dać sygnał, że ich obawy są lekceważone. – Stracili zaufanie, że polityka poważnie zajmie się tymi wątpliwościami – wskazano. Dlatego też – w opinii gazety – trzeba odzyskać zaufanie obywateli, a gospodarka i polityka muszą osiągnąć więcej niż tylko ostrzeganie przed chaosem i utratą dobrobytu.
W innym komentarzu „NZZ” oceniła, że odrzucenie inicjatywy o limicie mieszkańców Szwajcarii to tylko „etapowe zwycięstwo”. – Wynik powinien dać do myślenia zwolennikom nowego pakietu umów z UE, nad którym Szwajcarzy będą głosować w przyszłości. Gazeta wezwała rząd do zaostrzenia polityki azylowej i śmielszego sięgania po klauzulę ochronną w umowie o swobodnym przepływie osób, która pozwala tymczasowo ograniczać imigrację z UE. Chodzi – według dziennika – o pokazanie sceptycznej części elektoratu, że ich obawy o imigrację są traktowane poważnie.
Z kolei dziennik „Tages-Anzeiger” zapytał, czy po odrzuceniu inicjatywy w ogóle coś się zmieni. Gazeta wskazała, że kampania przed referendum ujawniła realne problemy, takie jak drożejące mieszkania, przeciążona infrastruktura, napięcia wokół imigracji, jednak żadna ze stron nie przedstawiła przekonujących rozwiązań.
Do sprawy w krótkim nagraniu odniósł się także Marek Skalski z „Najwyższego Czasu!”. – Czy Szwajcarzy chcą popełnić samobójstwo? Można to tak ocenić – powiedział.
– Niestety, tak myślę, ale może mają Państwo inne zdanie, Szwajcarzy odrzucili niewielką, ale jednak, liczbą głosów ten pomysł. Będzie można tam przyjeżdżać bez limitu, więc migranci, uchodźcy tylko czekają – dodał.
