Strona głównaGŁÓWNYImmunitet uchylony, zarzuty wstrzymane. Braun zyskuje na czasie

Immunitet uchylony, zarzuty wstrzymane. Braun zyskuje na czasie

-

- Reklama -

Parlament Europejski pod koniec marca zdecydował o uchyleniu immunitetu Grzegorzowi Braunowi. Odpowiednie dokumenty do Polski szły bardzo długo. Powodem jest strajk pocztowców w Belgii.

26 marca 2026 roku Parlament Europejski przyjął dwie odrębne decyzje otwierające drogę do pociągnięcia Grzegorza Brauna do odpowiedzialności karnej.

- Reklama -

Pierwsza z nich dotyczy zarzutu rzekomego negowania zbrodni nazistowskich, w tym publicznego kwestionowania istnienia komór gazowych w obozie Auschwitz.

Druga decyzja dotyczy ściągnięcia ukraińskiej flagi z Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej, spalenia unijnej flagi z holu Ministerstwa Przemysłu w Katowicach oraz zniszczenia wystawy LGBT+, która z niewiadomych przyczyn pojawiła się w Sejmie.

Te „ciężkiego” kalibru występki ścigane są na polecenie polskiej prokuratury. Parlament Europejski zgodził się uchylić Braunowi immunitet. Co ciekawe, odpowiednie dokumenty do Polski dotarły po… dwóch miesiącach.

Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że pismo z Parlamentu Europejskiego nadano dopiero 7 kwietnia, do Stałego Przedstawicielstwa RP przy Unii Europejskiej trafiło ono 15 maja, a na biurka warszawskiej prokuratury dotarło dopiero 26 maja. Z kolei w IPN-ie, który chce ścigać Brauna za słowa o komorach w Auschwitz, przesyłki jeszcze na oczy nie widzieli.

Wina zrzucana jest na Belgów. Na przełomie marca i kwietnia pracownicy spółki Bpost strajkowali przeciwko planowanym przez zarząd zmianom w organizacji czasu pracy. Choć akcja protestacyjna zakończyła się przed końcem maja, belgijskie media informowały o potężnym chaosie i konieczności rozładowania zatoru obejmującego ponad 16 milionów niedostarczonych listów oraz około 700 tysięcy paczek.

Wszystkie te zawirowania działają na korzyść Brauna. Nie ulega wątpliwości, że gdy kolejny proces ruszy, to odpowiedni ludzie zrobią wszystko, by przebiegł on jak najsprawniej. Najprawdopodobniej jednak, na czym systemowi zależy najbardziej, nie uda się wydać wyroków skazujących przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi w 2027 roku.

Źródło:rp.pl

Najnowsze