W sieci pojawiło się nagranie z Kielc. Wieczorem dwa radiowozy stały na światłach. Gdy zapaliło się zielone, jeden z nich ruszył „paląc gumę” i z piskiem opon, co w Polsce jest wykroczeniem. Sprawę ma wyjaśniać obecnie kielecka komenda.
Nagranie pojawiło się na facebookowym profilu „Na Drodze Świętokrzyskie”.
„Tak Bawi się Policja nocą w Kielcach” – napisano w opisie nagrania.
Widać na nim dwa pojazdy policyjne. Gdy zapala się zielone światło, jeden z nich rusza z piskiem opon, piłując opony.
Nie wiadomo, kiedy dokładnie nagrane wydarzenie miało miejsce. Najpewniej sytuacja wydarzyła się na skrzyżowaniu na ul. Sandomierskiej w Kielcach.
W komentarzach wiele osób wyraziło swoje oburzenie.
„Zapiszczały opony? To drift. Proszę 10 punktów i prawko na 3 miesiące. Kolega siedzi obok niech wypisze” – napisał jeden z internautów.
„Obciążyć ich kosztami zużycia opon i kosztami naprawy samochodów” – ocenił inny.
„”Według policyjnego prawa to też jest drift więc teraz filmik na komendę i odebrać prawko” – postulował kolejny internauta w komentarzu.
Redakcja o2.pl wysłała pytania do Komendy Miejskiej Policji w Kielcach w związku z nagraniem. St. asp. Jacek Borek odpowiedział, że funkcjonariusze posiadają już to nagranie.
„Analizujemy pokazaną na filmie sytuację oraz wyjaśniamy, w jakich okolicznościach doszło do zarejestrowanej na nagraniu sytuacji” – zapewnił.
Redakcja o2.pl podała, że „palenie gumy” karane jest mandatem „nawet kilkaset złotych”. Gdyby jednak zinterpretować to jako drift, wówczas mandat wynosi 1,5-2,5 tys. zł.
Nie wiadomo, jak KMP w Kielcach zinterpretuje nagrane zachowanie swojego funkcjonariusza.
