Strona głównaWiadomościŚwiatPresja ma sens. Obywatel Zimbabwe, który zaatakował Polaka w Lublinie, jednak deportowany

Presja ma sens. Obywatel Zimbabwe, który zaatakował Polaka w Lublinie, jednak deportowany

-

- Reklama -

Nastąpił przełom w głośnej sprawie brutalnego ataku imigranta w centrum Lublina. 41-letni obywatel Zimbabwe został oficjalnie wydalony z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Informację o deportacji cudzoziemca podał „Dziennik Wschodni”.

Do szokującego zdarzenia doszło około godziny 2:30 w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2026 roku w jednym z lokali gastronomicznych przy lubelskim deptaku, gdzie trwał właśnie festiwal „Africa Days”.

- Reklama -

Z relacji świadków wynika, że pijany obcokrajowiec odepchnął przy barze 40-letniego Grzegorza, gdy ten zwrócił mu uwagę. Po krótkiej wymianie zdań napastnik opuścił lokal, jednak po chwili wrócił i z pełną siłą uderzył niczego niespodziewającego się Polaka kuflem z piwem w tył głowy.

Agresor został obezwładniony przez ochronę i przekazany policji, która odwiozła go do izby wytrzeźwień. Potem usłyszał jedynie zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu (z art. 157 § 2 Kodeksu karnego). Imigranta zwolniono do domu.

Dopiero, gdy o sytuacji zaczęło robić się coraz głośniej, a w sprawę osobiście zaangażował się wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, służby zaczęły działać bardziej stanowczo.

„W przedmiotowej sprawie według dostępnych opisów mamy do czynienia co najmniej z pobiciem przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, a być może nawet z usiłowaniem zabójstwa” – argumentował w swoim piśmie wicemarszałek.

Zgodnie z informacjami „Dziennika Wschodniego” obywatel Zimbabwe został ostatecznie wydalony z Polski. Szczegółowe warunki i termin deportacji nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez służby.

Najnowsze