Strona głównaWiadomościŚwiatPolicjanci, którzy skuli Nowaka i zignorowali wezwania o pomoc nie zostali zawieszeni....

Policjanci, którzy skuli Nowaka i zignorowali wezwania o pomoc nie zostali zawieszeni. Urząd bada sprawę

-

- Reklama -

Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC) ma zbadać, czy policjanci w trakcie aresztowania studenta polskiego pochodzenia Henry’ego Nowaka kierowali się rasizmem – przekazał w rozmowie z BBC komendant główny policji Hampshire Alexis Boon. Policjanci aresztujący umierającego białego mężczyznę nie zostali nawet zawieszeni.

Dostępne publicznie nagranie z kamery nasobnej przedstawiające aresztowanie Nowaka szef policji ocenił jako „niepokojące” i „bardzo trudne do oglądania”. Podkreślił, że dochodzenie prowadzone przez policję będzie miało na celu zrozumienie, co funkcjonariusze zrobili i „dlaczego to zrobili”.

- Reklama -

Boon poinformował, że zaangażowani w incydent funkcjonariusze nie zostali zawieszeni, ale obecnie nie pełnią służby „na pierwszej linii”. Dodał, że jeden z czterech policjantów odszedł ze służby, choć podobno nie było to związane z incydentem.

Nawiązując do wtorkowych protestów w Southampton przeciwko działaniom policji, komendant zaatakował uczestników twierdząc, że część osób przyszła na demonstracje „z zamiarem” stosowania przemocy i powodowania zniszczeń. Twierdził, że funkcjonariusze działali „odważnie i dzielnie”, chroniąc mieszkańców oraz porządek publiczny.

Protesty wybuchły po opublikowaniu nagrania, na którym widać brak reakcji policjantów na słowa Nowaka, który informował, że został zraniony nożem i nie może oddychać. W trakcie zamieszek rannych zostało 11 funkcjonariuszy, a policja zatrzymała dwie osoby.

Więcej o zamieszkach oraz nagrania z ich przebiegu znajdziecie w artykule poniżej.

„Nie mogę oddychać”. Protesty i zamieszki po opublikowaniu nowego nagrania z zatrzymania Nowaka [VIDEO]

Henry Nowak, 18-letni student pierwszego roku uniwersytetu w Southampton, zginął 3 grudnia 2025 r., gdy podczas powrotu do domu został pięć razy pchnięty nożem przez 23-letniego sikha Vickruma Digwę. Policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, zamiast udzielić pomocy Nowakowi, aresztowali go i skuli kajdankami, bo uwierzyli słowom Digwy, iż został znieważony na tle rasowym. Chwilę później Nowak zmarł. Był Polakiem.

Podczas procesu zostało udowodnione, że oskarżenia Digwy były bezpodstawne; w poniedziałek 23-latek został skazany na dożywocie. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać po 21 latach więzienia.

W tym miesiącu także matka mordercy ma zostać skazana. Pomogła mu uciec z miejsca zabójstwa.

Prokuratura rozważa skierowanie sprawy do sądu apelacyjnego, uznając wydany w poniedziałek wyrok za zbyt łagodny.

Najnowsze