Zatrzymano łącznie pięć osób ws. wywoływania fałszywych alarmów, trzy mają zasądzony areszt – poinformował w sobotę minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński. Warszawska policja dodała, że piąty zatrzymany w tej sprawie przyznał się do zarzuconego czynu.
„Kolejne zatrzymania ws. fałszywych alarmów – łącznie zatrzymano 5 osób, 3 z nich mają już zasądzony areszt. Intensywne prace policji trwają. Planowane są kolejne zatrzymania i czynności śledcze. Zero tolerancji dla przestępców” – napisał szef MSWiA na portalu X.
Komenda Stołeczna Policji poinformowała również w sobotę na X, że kolejna osoba została zatrzymana przez Wydział do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. To 29-latek z powiatu otwockiego. „29-letni mieszkaniec powiatu otwockiego jest podejrzany o wykonanie w dniu 18 maja br. dwóch połączeń telefonicznych na numer alarmowy 112, informując o groźbie zdetonowania ładunku wybuchowego na terenie jednej ze stacji telewizyjnych, tj. o przestępstwo z art 224a par 1 kk” – napisała policja.
Dodała, że mężczyzna przyznał się do zarzuconego czynu, a policjanci zabezpieczyli na miejscu dwa telefony komórkowe oraz komputer. Jak przekazała również stołeczna policja, Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpiła o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące, do czego przychylił się Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa.
„Czynności wykrywcze prowadzone były wielotorowo i wymagały ścisłej współpracy policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Cyfrową oraz Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP z Prokuraturą Okręgową w Warszawie” – zaznaczyła Warszawska policja.
Wskutek fałszywych alarmów policja podjęła działania m.in. w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej. Policja interweniowała również przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie.
Według rzecznika PiS Rafała Bochenka zgłoszenie miało dotyczyć rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych w ogrodzie na terenie nieruchomości prezesa PiS. Z kolei w sobotę wieczorem służby po fałszywym alarmie siłowo weszły do mieszkania należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego.
W sobotę późnym wieczorem w MSWiA odbyła się pilna narada służb pod przewodnictwem szefa MSWiA, z kolei w niedzielę rano premier Tusk zwołał odprawę z udziałem ministrów i przedstawicieli służb.
W czwartek rzecznik MSWiA Karolina Gałecka informowała, że cztery osoby zostały zatrzymane w związku z fałszywymi alarmami. – Dwie osoby są aresztowane i mają postawione zarzuty – powiedziała.
RMF 24 nieoficjalnie poinformowało w czwartek, iż trzeci z mężczyzn, Wiktor P., zatrzymany w środę w związku z serią fałszywych alarmów, został przed trzema tygodniami decyzją sądu zwolniony z aresztu w związku z inną sprawą o tym samym charakterze.
W środę wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański informował, że w sprawie fałszywych alarmów resort powołał specjalny zespół, w którego skład wchodzą specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa, specjaliści NASK-u i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. – Żaden sprawca, który dokonuje takiego przestępstwa, nie pozostanie bezkarny – zapewnił.
