Nowojorskie władze zapowiedziały w czwartek wzmocnienie środków bezpieczeństwa w związku z zaplanowaną na niedzielę paradą poparcia dla Izraela. W wydarzeniu uczestniczyć mają tysiące ludzi. Po raz pierwszy zabraknie burmistrza Nowego Jorku.
Parada Israel Day on Fifth odbywa się w Nowym Jorku corocznie od 1964 r. Pierwsze wydarzenie zorganizowano, by uczcić powstanie państwa Izrael. Zwolennicy Izraela przemaszerują Fifth Avenue w centrum metropolii; oczekiwany jest udział dziesiątek tysięcy ludzi.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani ogłosił, że nie weźmie udziału w wydarzeniu. Będzie on pierwszym szefem władz tej metropolii, który nie będzie uczestniczył w paradzie.
– Podczas gdy nie będę uczestniczył w paradzie, moja nieobecność nie powinna być interpretowana jako odmowa zapewnienia bezpieczeństwa (…) – oświadczył Mamdani, pierwszy muzułmański burmistrz Nowego Jorku.
W czwartek na briefingu zapewnił, że jego administracja od tygodni pracuje nad tym, by zapewnić bezpieczeństwo w czasie parady. Razem z komisarz nowojorskiej policji Jessicą Tisch zapowiedział rekordowy poziom zabezpieczeń.
– Nie żartujemy sobie z bezpieczeństwem podczas tegorocznej parady – powiedziała komisarz, zwracając uwagę na rosnącą liczbę ataków wymierzonych w Żydów w USA, Kanadzie i Europie.
Cały obszar wydarzenia ma być monitorowany, a wszyscy wchodzący na ten teren mają być poddani kontroli. Do zapewnienia bezpieczeństwa mają być skierowane m.in. zespoły antyterrorystyczne, psy wykrywające materiały wybuchowe, drony i śmigłowce. Nowojorska policja będzie monitorować media społecznościowe w poszukiwaniu potencjalnych zagrożeń.
Tisch, która zapowiedziała swój udział w marszu, zapewniła, że dotychczas nie wykryto żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa uczestników parady.
