Strona głównaWiadomościŚwiatPodnoszą haracz dla bezdzietnych. "Bykowe" ma podtrzymać umierający socjal

Podnoszą haracz dla bezdzietnych. „Bykowe” ma podtrzymać umierający socjal

-

- Reklama -

W Niemczech demografia wygląda tragicznie, a rozbudowany socjal choć jest powoli krytykowany, to nikt nie zamierza go obcinać. W efekcie szykowana jest reforma, która podwyższy „bykowe”, byli haracz, który płacić będą osoby bezdzietne.

„W celu uzdrowienia poważnie nadwyrężonego ustawowego ubezpieczenia pielęgnacyjnego rozważa się kolejną podwyżkę składki dla osób bezdzietnych” – czytamy na dw.com.

- Reklama -

Informację podała najpierw sieć redakcji RND. Agencja DPA potwierdziła doniesienia w rozmowach z osobami z kręgów koalicyjnych.

- Reklama -

Minister zdrowia Nina Warken planuje podwyższyć dopłaty do składki dla osób bezdzietnych o 0.1 pproc. do poziomu 0,7 proc. Oficjalnie ministerstwo nie potwierdziło tej informacji, odesłało jedynie do „nadchodzącej całościowej koncepcji”, gdy zostanie już przedstawiona.

- Reklama -

RND wskazuje, że osoby bezdzietne powyżej 23 roku życia płaciłyby haracz zwany składką w wysokości 4,3 proc. W przypadku osób ubezpieczonych z dziećmi stawki pozostałyby na obecnym poziomie: 3,6 proc. dla osób z jednym dzieckiem, 3,35 proc. z dwójką i 3,1 proc. z trójką dzieci.

Centralne Stowarzyszenie Ubezpieczeń Zdrowotnych odpowiadające za kasy pielęgnacyjne przekazało informację o rosnących dziurach budżetowych. W tym roku deficyt szacowany jest na 1 mld euro.

– Ustawowe ubezpieczenie pielęgnacyjne jest pacjentem w stanie krytycznym, który wymaga szybkiej pomocy ratunkowej. Jeśli nic się nie zmieni, kilka kas pielęgnacyjnych będzie wkrótce potrzebowało pomocy finansowej, aby uniknąć niewypłacalności – powiedział prezes zarządu dużej kasy chorych DAK, Andreas Storm.

Ponadto jeszcze w tym roku możliwe jest podwyższenie haraczu dla ubezpieczonych.

– W obliczu nowego, aktualnego deficytu sięgającego miliardów euro należy obawiać się również podwyżki składek nawet o 0,2 punktu procentowego w drugiej połowie roku – dodał Storm i ocenił że rząd musi „rozpocząć spłatę pomocy związanej z koronawirusem w wysokości 5,2 miliarda euro”. Chodzi o dodatkowe koszty z okresu Wielkiej Histerii – zwanej „pandemią” – które kasy opieki poniosły przez wprowadzone przepisy i ograniczenia, a które – ich zdaniem – powinny zostać pokryte z podatków.

– Znane dotychczas treści reformy nie rozwiązałyby kryzysu opieki, a wręcz go pogłębiły – podsumował Andreas Storm.

Najnowsze