Prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) osiągnęła rekordowe 29 proc. poparcia i zdecydowanie wyprzedza chadecką CDU/CSU (22 proc.) – wynika z sondażu instytutu INSA. Zdaniem ekspertów przyczyną słabego wyniku chadeków jest przede wszystkim rozczarowanie Niemców polityką rządu Friedricha Merza.
W porównaniu z sondażem instytutu Forsa z 12 maja AfD zyskała jeden punkt procentowy. Chadecy utrzymali wynik na poziomie najniższym od ponad czterech lat. Dziennik „Handelsblatt” zwrócił uwagę, że różnica poparcia między AfD a CDU/CSU wynosi obecnie siedem punktów procentowych i jest największa w historii.
Na trzecim miejscu znalazła się socjaldemokratyczna SPD z wynikiem 12 proc. (bez zmian). Próg wyborczy przekroczyliby jeszcze Zieloni – 14 proc. oraz skrajna Lewica – 10 proc. (spadek po jednym punkcie procentowym).
🇩🇪 The AfD just hit 29% in Germany's latest INSA poll, an all-time high.
One party now equals the SPD, FDP, and Greens combined.
Germany's political establishment didn't lose ground gradually. It collapsed it all at once.
This is the same wave reshaping France, the… https://t.co/m2g7hu8jSg pic.twitter.com/JMZUpjNK1P
— Mario Nawfal (@MarioNawfal) May 16, 2026
Cytowany przez agencję dpa „badacz ekstremizmu” prof. Gideon Botsch (oczywiście skrajny lewak – przyp. red.) dostrzega rosnącą otwartość wyborców na AfD, mimo że – jego zdaniem – partia staje się coraz bardziej radykalna. – Zakładamy, że gotowość do głosowania na AfD znacznie wzrosła, a piętno związane z wyborem tej partii wyraźnie zmalało – zauważył Botsch.
Szef instytutu INSA Hermann Binkert ocenił w rozmowie z magazynem „Focus”, że Niemcy są maksymalnie niezadowoleni z rządu pod przewodnictwem kanclerza Merza, na czym korzysta przede wszystkim najsilniejsza partia opozycyjna (AfD). Jednocześnie – jak podkreślił – chadecy dysponują nadal potencjałem wyborczym sięgającym nawet 36 proc.
– Chadecy muszą już teraz zdecydować, czy mają ambicję ponownie stać się najsilniejszą siłą w obozie prawicowym. Jeśli oddadzą tę pozycję AfD, nie utrzymają wizerunku liberalno-konserwatywnej partii ludowej, co będzie miało długofalowe konsekwencje – ocenił Binkert.
Niezadowolenie z pracy rządu i samego kanclerza systematycznie rośnie. Według sondażu ARD DeutschlandTrend z 8 maja pracę gabinetu pozytywnie ocenia już tylko 13 proc. badanych, wobec 42 proc. na początku kadencji. Działalność polityczną Merza chwali zaledwie 16 proc. ankietowanych.
We wrześniu odbędą się wybory do parlamentów Berlina, Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W dwóch ostatnich wschodnich landach poparcie dla AfD sięga około 40 proc., co daje partii szansę na historyczny wynik.
