Strona głównaGŁÓWNYUnijna pompa ETS okrada Polskę z dziesiątek miliardów złotych

Unijna pompa ETS okrada Polskę z dziesiątek miliardów złotych

-

- Reklama -

Unijna polityka klimatyczna to nie walka z globalnym ociepleniem, lecz precyzyjny mechanizm transferu pieniędzy od polskich odbiorców energii prosto do kieszeni zachodnich spekulantów, banków i brukselskich funduszy. Redaktor naczelny „Najwyższego CZAS!” Tomasz Sommer mówi brutalną prawdę: w 2023 r. „daliśmy się okraść z prawie 20 miliardów złotych przy pompce ETS”. W kolejnych latach strata rosła, a przez sześć lat polski ETS zapłacony na rzecz obcych państw, UE oraz spekulantów może sięgnąć nawet 200 miliardów złotych. To dwie piąte spodziewanych wpływów z Unii bez uwzględnienia składki członkowskiej – a od 2027 r. wchodzi ETS2, który może stratę podwoić.

Mechanizm kradzieży na skalę kontynentalną

Unijny system handlu emisjami ETS działa jak gigantyczna finansowa pompa ssąca. Polska energetyka węglowa musi kupować uprawnienia do emisji CO2 na unijnym rynku. W 2023 r. wydała na nie niemal 42 mld zł, ale do budżetu państwa wpłynęło zaledwie ok. 25 mld zł. Reszta – blisko 17 mld zł – rozpłynęła się w transakcjach spekulacyjnych. Beneficjentami są przede wszystkim zachodni banki, fundusze hedgingowe i unijni gracze finansowi.

Jak wylicza Business Insider polska energetyka wydała na uprawnienia emisyjne niemal 42 mld zł, podczas gdy do budżetu państwa trafiło jedynie ok. 25 mld zł. Reszta rozpłynęła się w systemie handlu emisjami, którego beneficjentami są przede wszystkim zachodni spekulanci.

200 miliardów strat i nadchodzący cios ETS2

Przez sześć lat mechanizm ETS kosztował nas już dziesiątki miliardów, które zamiast zasilić polską gospodarkę, zasiliły obce portfele. Sommer bije na alarm: „To tyle co dwie piąte spodziewanych wpływów z UE bez uwzględnienia składki”. A to dopiero początek.

Od 2027 r. startuje ETS2, obejmujący ogrzewanie budynków i transport drogowy. Koszty rachunków za prąd i ogrzewanie eksplodują, a Polska – jako kraj o największym udziale węgla w energetyce – będzie najmocniej drenowana w całej Europie. Jesteśmy już płatnikiem netto unijnej „pomocy”, a rosnące zadłużenie państwa jest tego najlepszym dowodem.

Polexit – jedyna skuteczna obrona

Czas skończyć z tym haraczem klimatycznym. Tomasz Sommer nie pozostawia złudzeń: „Polexit natychmiast!”. Tylko wyjście z unijnego systemu ETS i odzyskanie suwerenności energetycznej pozwoli zatrzymać drenaż polskiej gospodarki. „Najwyższy CZAS!” od lat ostrzega przed tym mechanizmem. Dziś rachunek jest jasny: albo Polexit i ochrona polskiej energetyki i majątku Polaków, albo dalsze miliardy oddawane spekulantom z Londynu i Frankfurtu. Polska nie może dłużej być dojną krową brukselskiej klimatycznej mafii. Koniec z ETS – Polska przede wszystkim!

Najnowsze