Strona głównaWiadomościPolskaAdwokat od "trumny na kółkach" poszukiwany przez policję. Paweł Kozanecki nie stawił...

Adwokat od „trumny na kółkach” poszukiwany przez policję. Paweł Kozanecki nie stawił się do odbycia kary [FOTO]

-

- Reklama -

Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi opublikowała informację o poszukiwaniach Pawła Kozaneckiego, prawomocnie skazanego za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. To adwokat słynący z powiedzenia „trumna na kółkach”. Mężczyzna nie stawił się do odbycia kary pozbawienia wolności.

Do tragicznego wypadku doszło 26 września 2021 roku na trasie Barczewo–Jeziorany w województwie warmińsko-mazurskim. Kozanecki prowadził osobowego mercedesa, który zjechał na lewy pas ruchu i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym audi. W zderzeniu zginęły na miejscu dwie kobiety w wieku 53 i 67 lat.

Sam Kozanecki wyszedł z wypadku bez poważnych obrażeń. Był trzeźwy, ale w jego organizmie stwierdzono śladowe ilości kokainy. Po wypadku adwokat z Łodzi brylował w mediach społecznościowych, a jako linię obrony przyjął twierdzenie, że gdyby kobiety jechały porządnym, drogim samochodem, a nie „trumną na kółkach” (czyt. starym gratem), to by przeżyły, więc on nie ma sobie zbyt wiele do zarzucenie.

„Wszyscy mówią o tym, że nadmierna prędkość, że brawura, że telefony komórkowe, że pijani kierowcy. Ale zapominamy o tym, moi drodzy, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. To była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły” – mówił adwokat z Łodzi Paweł Kozanecki.

Samorząd adwokacki wszczął postępowanie dyscyplinarne, a we wrześniu 2024 roku uprawomocnił się wyrok zawieszenia na dwa lata w prawie wykonywania zawodu adwokata. Nieco wcześniej, w maju 2024 roku, zaledwie dwa tygodnie po powrocie do praktyki, ponownie zawieszono go w związku z kolejnym postępowaniem dyscyplinarnym.

Równolegle toczyło się postępowanie karne. W kwietniu 2025 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie uznał Kozaneckiego winnym spowodowania śmiertelnego wypadku i skazał go na 2 lata pozbawienia wolności oraz 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyrok nie był prawomocny, a Kozanecki nie stawił się nawet na jego ogłoszenie. Po wniesieniu apelacji sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Olsztynie, który 5 marca 2026 roku złagodził karę: orzeczono rok i sześć miesięcy więzienia oraz czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd uznał, że wypadek miał charakter nieumyślny.

Kozanecki stwierdził, że za kraty nie pójdzie. Złożył wniosek o odbycie orzeczonej kary roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego – popularnie zwanym „bransoletką”. W praktyce oznaczałoby to, że zamiast trafić do zakładu karnego, adwokat odbywałby karę we własnym domu, monitorowany przez nadajnik zakładany na nogę lub nadgarstek.

Sąd się jednak nie zgodził. Kiedy wyrok stał się prawomocny, Kozanecki nie zgłosił się do odbycia kary.

Informacja o jego poszukiwaniach pojawiła się na oficjalnej stronie łódzkiej policji 30 kwietnia 2026 roku. Podstawą prawną listu gończego jest art. 177 § 2 Kodeksu karnego, dotyczący nieumyślnego spowodowania wypadku skutkującego śmiercią lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu innej osoby. Każdy, kto posiada informacje o miejscu pobytu poszukiwanego, może je zgłaszać pod numery telefonów Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi: +48 47 841 23 49 lub 47 841 23 50.

Paweł Kozanecki, adwokat z Łodzi, poszukiwany przez policję.
Fot. Policja/screen

Najnowsze