Według ministerstwa zdrowia w Bejrucie minionej doby 14 osób zginęło a 37 zostało rannych w wyniku izraelskich ataków na południowy Liban, do których dochodzi mimo uzgodnionego zawieszenia broni – podała w niedzielę agencja Reutera.
Wśród ofiar śmiertelnych jest dwoje dzieci i dwie kobiety. Według źródeł libańskich od początku eskalacji wojskowej 2 marca na skutek działań armii izraelskiej zginęło ponad 2,5 osób, a liczba rannych przekroczyła 7,5 tys. Dane te obejmują 277 kobiet, 177 dzieci i 100 lekarzy. Izraelskie wojsko poinformowało, że w tym okresie zginęło 16 żołnierzy.
Rzecznik izraelskiej armii oświadczył, że zbrojne ugrupowanie Hezbollah łamie zawieszenie broni, dlatego Izrael będzie kontynuował operację na południu Libanu w celu zniszczenia w pierwszej kolejności wyrzutni rakiet i magazynów broni.
Agencja Reutera cytuje premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który na posiedzeniu rządu w Jerozolimie powiedział, że priorytetm jest bezpieczeństwo Izraela, bezpieczeństwo izraelskich żołnierzy i ludności cywilnej.
Hezbollah ze swej strony zapowiedział, że nie zaprzestanie ataków na wojska izraelskie w Libanie oraz miasta w północnym Izraelu dopóki Izrael będzie łamał zawieszenia broni.
Wspierane przez Iran ugrupowanie dodało w oświadczeniu, że nie będzie czekać na dyplomację, która okazała się nieskuteczna, ani polegać na władzach libańskich, które „nie były w stanie obronić kraju”.
Media przypominają, że premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał w sobotę Siłom Obronnym Izraela (IDF) przeprowadzić, mimo obowiązującego zawieszenia broni, zmasowane ataki na pozycje i obiekty Hezbollahu w Libanie.
Według portalu Times of Israel decyzja ta zapadła po tym, jak Hezbollah wystrzelił w sobotę rakiety i drony w kierunku północnego Izraela i izraelskich wojsk, stacjonujących w południowym Libanie.
Zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem obowiązuje od 16 kwietnia. Zostało uzgodnione początkowo na 10 dni przez przedstawicieli władz Izraela i Libanu przy mediacji administracji USA. W czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował, że rozejm będzie przedłużony o trzy tygodnie.

