Będzie nowe śledztwo związane z Sebastianem M., sądzonym za spowodowanie wypadku, w którym zginęła rodzina. Tym razem chodzi o powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Gdy M. przebywał w areszcie śledczym, rozmawiał przez telefon z jakąś osobą. Nieznany na razie rozmówca twierdził m.in., że „wszystkie dokumenty zostały podpisane przez ministerstwo” i Sebastian M. wkrótce wyjdzie na wolność.
– Na dzień dzisiejszy podpisał minister sprawiedliwości, że jesteś wolnym człowiekiem – mówił.
– Wychodzisz na wolność, koniec kropka. Kwestia jest teraz tego, w co gra minister Żurek – przekonywał.
Więcej na temat tajemniczej rozmowy przeczytacie w artykule poniżej.
Portal o2.pl, który ujawnił wcześniej treść rozmów poinformował, że sprawą zajmie się prokuratura. Jak przypomina redakcja, Sebastian M. na wolność nie wyszedł, a dyrektor aresztu informował o rozmowie sąd. 26 marca Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim cofnął mężczyźnie zgodę na rozmowy telefoniczne. Przesłał też dokumenty dotyczące rozmowy do Departamentu Współpracy Międzynarodowej i Praw Człowieka Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokuratury Okręgowej w Katowicach, pełnomocnika rodziny ofiar mec. Łukasza Kowalskiego oraz adwokat Sebastiana M. mec. Katarzyny Hebdy.
„Z ustaleń o2.pl wynikało, że dotychczas żadna prokuratura nie zajęła się sprawą. Zwrot nastąpił dopiero w kwietniu 2026 roku. W odpowiedzi na prośbę o zajęcie stanowiska przez ministra Waldemara Żurka (który publicznie przyznał, że rozważy złożenie zawiadomienia do prokuratury ws. rozmowy M.) otrzymaliśmy informację, że temat został przekazany do Prokuratury Okręgowej w Szczecinie” – podaje o2.pl.
W oświadczeniu biura prasowego MS przesłanego 2 kwietnia napisano, że „zarządzeniem Prokuratora Krajowego materiały ws. rozmowy Sebastiana M. w areszcie i powoływania się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości zostały przekazane do prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie”. Przesłanie materiałów dotyczących rozmowy Sebastiana M. prokuraturze potwierdzili przedstawiciele Prokuratury Krajowej.
– Informuję, że materiały dot. rozmowy telefonicznej Sebastiana M. z nieznaną osobą zostały przekazane do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie 9 kwietnia 2026 r. – przekazała rzecznik Prokuratora Generalnego Anna Adamiak w rozmowie z o2.pl.
Pracownicy MS podkreślili, że Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim „nie była jedyną właściwą prokuraturą w sprawie”, jak wcześniej twierdziły organy ścigania. Zaznaczono, że „przesłanką do ustalenia właściwości jest miejsce działania sprawcy, czyli rozmówcy telefonicznego, które pozostaje nieznane”. Wskazano też, że „rola resortu jako organu centralnego w sprawie Sebastiana M. zakończona została po jego skutecznej ekstradycji do Polski”.

