Strona głównaWiadomościPolskaCiemne chmury nad senatorem z KO. O Lenzu znowu głośno

Ciemne chmury nad senatorem z KO. O Lenzu znowu głośno

-

- Reklama -

Jak podaje m.in. portal „Fronda” wpis opublikowany na serwisie X przez użytkownika występującego jako John Bingham wywołał żywą dyskusję wokół przeszłości rodzinnej Tomasza Lenza. Jak widać po „bezkolejkowej” wizycie senatora na SOR-ze, zbierają się nad nim niezbyt jasne chmury.

Autor, powołując się na materiały archiwalne Instytutu Pamięci Narodowej, przedstawił szczegółowy opis życiorysów rodziców polityka i twierdzi, że po obaleniu epoki komunizmu doszło do zmiany nazwiska rodziny Lenza.

- Reklama -

„W aktach paszportowych IPN jego rodzina figuruje pod innym nazwiskiem. I z zupełnie innym życiorysem” – napisał John Bingham. Dalej przywołał konkretne dane personalne, wskazując, że w dokumentach archiwalnych pojawia się nazwisko „Lenc”, a nie „Lenz”.

Według cytowanych materiałów matka senatora to Emilia Lenc, z domu Drelak, któr była „główną księgową Banku Spółdzielczego w Janikowie”. Pełniła też funkcję „I Sekretarza POP PZPR przy tym banku”.

- Prośba o wsparcie -

Z kolei ojciec, Stanisław Lenc, miał być „naczelnikiem Miasta i Gminy w Janikowie” oraz członkiem egzekutywy PZPR. „Administracja + finanse + partia. Całe miasto w jednych rękach” – komentował autor wpisu.

Kluczowym wątkiem publikacji jest zmiana nazwiska. „W aktach matki (…) figuruje: Lenc Tomasz, ur. 08.12.1968. Lenc. Przez ‘c’. Dziś ten sam Tomasz (…) jest senatorem RP i nosi nazwisko Lenz. Przez ‘z’” – napisał John Bingham, sugerując, że „timing i kontekst są wymowne”.

Chociaż zmiana nazwiska jest legalna, to powstaje pytanie, czy nie chodziło o ukrycie niewygodnej przeszłości z czasów PRL. „Ile karier w III RP zaczęło się od podobnego rebrandingu? Od dyskretnego odcięcia od PRL-owskiej przeszłości rodziców?” – pytał autor wpisu.

Wpis odnosi się także do obecnej działalności senatora, który – jak przypomniano – związany jest z międzynarodowymi instytucjami, takimi jak National Democratic Institute czy Westminster Foundation for Democracy. Autor zestawia to z opisem środowiska rodzinnego z czasów PRL, wskazując na wyraźną zmianę kontekstu politycznego i ideowego.

Na tożsamość „Lenzów” i „Lenców” wskazuje też oświadczenie majątkowe senatora z 2025 roku, w którym „znajdziemy dwie darowizny”. „Po 50 tys. zł od Emilii i od Stanisława Lenz. Przez ‘z’” – zauważył autor.

Wirtualna Polska napisała niedawno, że w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza. Zabieg członka rodziny polityka KO miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki.

Źródło:IPN, Fronda.pl

Najnowsze