Strona głównaWiadomościPolskaTo nie prima aprilis. Od 1 kwietnia chipy na koszach na śmieci....

To nie prima aprilis. Od 1 kwietnia chipy na koszach na śmieci. Pomogą karać za niesegregowanie odpadów

-

- Reklama -

Od 1 kwietnia w części gmin pojawią się plomby – najczęściej w postaci elektronicznych czipów lub jednorazowych zamknięć – na pojemnikach na odpady zmieszane. Gminy chcą za ich pomocą docisnąć śrubę mieszkańcom i sprawdzić, ile każda nieruchomość generuje odpadów. Dla tzw. zwykłych ludzi oznacza to kolejne obowiązki śmieciowe i kary za niestosowanie się do segregacyjnego zamordyzmu.

O sprawie poinformował serwis bezprawnik.pl. Czipowanie pojemników na śmieci wynika z decyzji władz poszczególnych gmin. Te mają prawo regulować sposoby odbioru odpadów na swoim terenie.

- Reklama -

Podstawa to regulamin utrzymania czystości i porządku. Uchwala go rada gminy na podstawie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

„Plomby (najczęściej elektroniczne chipy lub jednorazowe zamknięcia) pozwalają firmom odbierającym odpady przypisać konkretny pojemnik do konkretnej nieruchomości i zarejestrować liczbę oraz terminy opróżnień. Celem jest identyfikacja właścicieli, którzy zadeklarowali segregowanie odpadów (i płacą niższą stawkę), ale w praktyce wrzucają wszystko do jednego pojemnika” – podaje bezprawnik.pl.

- Prośba o wsparcie -

Jeśli firma odbierająca odpady stwierdzi sobie, że w pojemniku na odpady zmieszane znajdują się śmieci z innych frakcji, które powinny być segregowane, wówczas może zgłosić to gminie. Ta nalicza zaś podwyższony haracz, zwykle dwukrotnie lub czterokrotnie większy od stawki podstawowej. Serwis podkreśla, że „nie jest to jednorazowa kara, lecz podwyżka obowiązująca od miesiąca, w którym stwierdzono naruszenie, do czasu poprawy”.

„W niektórych gminach wprowadzane są systemy wagowe — pojemnik jest ważony przy opróżnianiu, a mieszkaniec płaci za faktyczną ilość wyprodukowanych odpadów. To rozwiązanie budzi kontrowersje, bo premiuje osoby z mniejszymi gospodarstwami domowymi i może prowadzić do 'turystyki śmieciowej’ – podrzucania odpadów do pojemników sąsiadów lub do lasów. Problem nieuczciwego rozliczania kosztów dotyczy zresztą nie tylko systemów wagowych – gminy od lat borykają się z rosnącymi opłatami za wywóz śmieci, których ciężar spada na wszystkich mieszkańców” – podkreśliła redakcja.

Kontrole dotyczą nie tylko plombowanych czipami pojemników. Coraz częściej gmina sprawdza, czy mieszkańcy segregują odpady, mimo rosnących kosztów za wywóz śmieci. Stwierdzenie nieprawidłowości oznacza naliczenie większej opłaty.

Najnowsze