Za niecałą dobę nastąpi zmiana czasu na letni. W nocy z soboty na niedzielę zegarki przesuwa się o godzinę do przodu. Choć politycy od dawna przekonują, że niby trwają prace nad likwidacją tego uprzykrzenia życia, to realnie zmian nie widać.
W tym roku w nocy z 28 na 29 marca nastąpi zmiana czasu na letni. O godz. 2 zegarki przestawia się na godz. 3. Oznacza to godzinę snu mniej.
W tym roku zmiana następuje wcześniej, niż w poprzednich latach. Tegoroczną zmianę czasu zatwierdził premier Mateusz Morawiecki rozporządzeniem z 4 marca 2022 roku.
Dawniej o przestawianiu zegarów trzeba było pamiętać, dziś wystarczy głównie wiedzieć. Elektroniczne urządzenia powinny samoistnie przestawić godzinę w nocy. Starsze i prostsze zegary oraz urządzenia mechaniczne trzeba nadal przestawiać samodzielnie.
Zmiana czasu jest obowiązkowa w Polsce z powodu Unii Europejskiej. Czas letni środkowoeuropejski obowiązuje w Polsce i innych państwach UE na mocy dyrektywy 2000/84/WE Parlamentu Europejskiego i Rady.
Oczywistą konsekwencją zmiany czasu na letni jest skrócenie snu i zaburzenie zegara biologicznego człowieka. Uderzy to w szczególności w osoby pracujące w niedzielę, seniorów, osoby chore i dzieci.
Zmiana czasu ma poważny wpływ na zdrowie człowieka. Możliwe są wystąpienia zaburzenia snu i pogorszenia samopoczucia. Zwiększa się też ryzyko wypadku w drodze do pracy lub szkoły.
Zmiana czasu wpływa nie tylko na ludzi, ale też na zwierzęta domowe i hodowlane. Te przyzwyczajone do regularnych pór karmienia, wyprowadzania czy dojenia mogą odczuwać stres w związku z inną realnie inną porą działania, niż zwykle.



