Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, który w ramach zemsty lewicy został uwięziony, trafił na oddział intensywnej terapii z powodu zapalenia oskrzeli i płuc. Bolsonaro został skazany we wrześniu 2025 roku na 27 lat więzienia za „próbę zamachu stanu”.
Polityk po zamachu na jego życie, ma nawracające problemy zdrowotne, które wymagały licznych hospitalizacji. „Igrają z życiem mojego ojca” – powiedział jego najstarszy syn, Flavio Bolsonaro, który będzie kandydatem prawicy w październikowych wyborach prezydenckich.
Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro został przyjęty na oddział intensywnej terapii w piątek, 13 marca. Ma zapalenie płuc i oskrzeli po tym, jak zachorował w więzieniu. Bolsonaro był prezydentem w latach 2019-2022.
Został teraz przyjęty do prywatnej kliniki DF Star w Brasilii, „po wystąpieniu wysokiej gorączki, spadku saturacji krwi, pocenia się i dreszczach”, jak opisano w biuletynie medycznym opublikowanym na Instagramie przez jego żonę, Michelle Bolsonaro.
Skazany na 27 lat więzienia za próbę zamachu stanu we wrześniu 2025 roku, były prezydent cierpi na nawracające problemy zdrowotne i przeszedł kilka operacji. Problemy trwają od zamachu, w którym został dźgnięty nożem w brzuch podczas wiecu wyborczego w 2018 roku.
Lewica nie zna litości i jest mściwa. Opanowany przez lewicę Sąd Najwyższy odrzucił wnioski obrony o umożliwienie mu odbycia kary w domu. Jego najstarszy syn, Flavio Bolsonaro, uważa, że ojciec „powinien przynajmniej przebywać w areszcie domowym, aby móc liczyć na stałą opiekę rodziny (…). Tam, gdzie przebywa, jego stan zdrowia się stale pogarsza” – dodaje.
Jeden z prawników byłego prezydenta, Paulo Cunha Bueno, stwierdził, że „obecna sytuacja, która ujawnia poważne objawy, była przewidywalna już od dawna, a opinie ekspertów medycznych uzasadniały wniosek o areszt domowy”. Ten jednak został odrzucony w „trybie natychmiastowym” przez Sąd Najwyższy.


