Z pewnością już nie Rosjan. Stosunek Czechów do Rosjan stale się pogarsza wraz z rozwojem konfliktu na Ukrainie. Obecnie tylko 32% Czechów „tolerowałoby ich bez problemu jako sąsiadów”, co wynika z sondażu przeprowadzonego w styczniu tego roku przez agencję STEM.
Wyniki tego sondażu opublikowano 3 marca. Dla Rosjan oznacza to spadek ich w roli sąsiada o trzy punkty procentowe w ciągu roku i o cztery punkty procentowe w porównaniu z rokiem 2023, czyli rok po rozpoczęciu masowej inwazji na Ukrainę.
Dla porównania, dziesięć lat temu, według STEM, Rosjanie byli uważani za „akceptowalnych sąsiadów” przez około połowę Czechów, a nawet byli bardziej preferowani od Ukraińców. Tendencja ta uległa odwróceniu i obecnie 46% respondentów deklaruje, że nie mieliby nic przeciwko sąsiadom z Ukrainy. Liczba akceptacji Rosjan jest zaś bliska tej, jaka miała miejsce w latach 90., zaraz po upadku reżimu komunistycznego w byłej Czechosłowacji.
Jeśli chodzi o „resztę świata” w tym badaniu, to najchętniej widziani są w roli sąsiadów Słowacy (92%), a dalej Anglicy (84%), Amerykanie (82%), Francuzi (78%), Niemcy (76%), a nawet Wietnamczycy (73%), którzy stanowią liczną mniejszość w Republice Czeskiej. W ich przypadku wizerunek wśród Czechów bardzo się poprawił. W 2005 roku 30% Czechów akceptowało ich jako sąsiadów bez żadnych problemów, połowa dziesięć lat temu i 73% w tym roku. Tyle samo pozytywnych notowań mieli Żydzi.
Najmniej chętnie widzianymi sąsiadami są w tym rankingu Afgańczycy, Arabowie, Sudańczycy i Syryjczycy, których akceptuje jako sąsiadów jedynie około 20% Czechów. Społeczeństwo to od dawna ma negatywny stosunek do Romów, a ich akceptacja jako sąsiadów osiągnęła 24 procent. Tyle samo Czechów zaakceptowałoby Arabów.
Badanie STEM przeprowadzono w dniach 16-25 stycznia wśród ponad tysiąca respondentów powyżej 18. roku życia. O Polaków nie pytano…


