Grupa Thales odnotowała zamówienia o wartości 25 mld euro. Francuski koncern zbrojeniowy Thales opublikował we wtorek, 3 marca, wyniki finansowe za 2025 rok i ta firma odnotowała zysk netto w wysokości 1,68 miliarda euro. Ma pełny portfel zamówień i zdaje się, że nic nowego tam ze słynnej pożyczki SAFE nie dostaniemy.
Zwiększona liczba zamówień dla Thales ma miejsce już od dawna. Według armees.com firma ma osiągnąć zysk netto w wysokości 1,68 miliarda euro w 2025 roku, co oznacza wzrost o 66% w ciągu roku.
Zamówienia napłynęły lawinowo z powodu toczących się wojen na całym świecie, a przede wszystkim konfliktów między Ukrainą a Rosją, Izraelem a Hamasem, jeszcze przed ostatnim z nich między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.
Koncern spija śmietankę z przyspieszonych zbrojeń krajów, które są niedoinwestowane zbrojeniowo. Patrice Caine, prezes grupy mówi, że znajduje ten wzrost znajduje odzwierciedlenie w zamówieniach sięgających 25,26 mld euro, co gwarantuje grupie produkcję przemysłową na kilka lat do przodu.
Atak przeprowadzony przez Stany Zjednoczone i Izrael 28 lutego na Iran, spowodował np., że cały Bliski Wschód stanął w płomieniach. Konflikt rozprzestrzenił się na siedem sąsiednich krajów: Katar, Bahrajn, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię Saudyjską, Jordanię i Irak. Kraje arabskie były od dawna klientami Francuzów.
„Działania w zakresie obrony i awioniki przyczyniły się do naszych najlepszych wyników finansowych w 2025 roku” – powiedział rzecznik Thales. Roczne przychody Grupy Thales wzrosły o 8,8%, przekraczając 22 miliardy euro. Firma rekrutuje obecnie pracowników w takich dziedzinach jak obróbka metali, spawalnictwo, inżynieria, sztuczna inteligencja i cyberbezpieczeństwo. Na całym świecie ma ponad 9000 wakatów, z czego 3300 miejsc pracy we Francji.


