Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson powiedział w poniedziałek, że Izrael planował uderzenie na Iran nawet bez pomocy USA. Podobnie na temat okoliczności rozpoczęcia operacji „Epicka Furia” mówił też sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Johnson relacjonował w ten sposób informacje otrzymane podczas spotkania szefa dyplomacji z przywódcami Kongresu i komisji ds. wywiadu w obydwu izbach. Oświadczył, że atak na Iran był „środkiem defensywnym”, wyprzedzającym atak Iranu.
– Izrael był zdeterminowany, by działać we własnej obronie, z lub bez amerykańskiego wsparcia – powiedział Johnson.
– Jeśli Izrael powziąłby działanie przeciwko Iranowi, by wyeliminować ich rakiety, Iran natychmiast odpowiedziałby przeciwko personelowi i mieniu USA – podkreślił przewodniczący Izby Reprezentantów.
Jeszcze przed spotkaniem w podobny sposób wypowiedział się Rubio, gdy zapytano go, czy Iran stanowił bezpośrednie zagrożenie dla USA, które wymagało szybkiego działania.
– Było to absolutnie bezpośrednie zagrożenie. Wiedzieliśmy, że jeśli Iran zostanie zaatakowany, nawet przez kogoś innego, natychmiast ruszy na nas, nie zamierzaliśmy siedzieć bezczynnie i przyjmować ciosów – oświadczył Rubio.
– Prezydent podjął bardzo mądrą decyzję – wiedzieliśmy, że nastąpi akcja izraelska; wiedzieliśmy, że doprowadzi to do ataku na siły amerykańskie i wiedzieliśmy, że musimy na nie zareagować prewencyjnie, zanim je rozpoczną – dodał.
Postawę taką skrytykował obecny podczas spotkania wiceszef senackiej komisji ds. wywiadu Mark Warner.
– Nie było bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych ze strony Irańczyków. Istniało natomiast zagrożenie dla Izraela. Jeśli zagrożenie dla Izraela utożsamimy z bezpośrednim zagrożeniem dla USA, to wkraczamy na nieznane terytorium – powiedział.
Wcześniej, podczas konferencji w Pentagonie, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine ujawnił, że izraelskie uderzenie na siedzibę przywódcy Iranu, przy wsparciu służb wywiadowczych USA, stanowiło sygnał uruchamiający amerykańską ofensywę. Dodał, że działania te poprzedziły amerykańskie cyberataki.


