Strona głównaWiadomościPolska„Bezczelne są te…. i zuchwałe”. Aborcja z funduszy unijnych

„Bezczelne są te…. i zuchwałe”. Aborcja z funduszy unijnych

-

- Reklama -

To kolejny przykład metod jakimi UE ingeruje w suwerenność państw należących do tej organizacji. W sumie zero zdziwień, ale w tym przypadku chodzi też o narzucanie zmian etycznych i cywilizacyjnych. I tak, kraje UE będą mogły finansować „bezpieczne aborcje” ze środków europejskich. Do tej puli dokładają się i Polacy. Cytat z „Dobrego wojaka Szwejka” to najlepszy komentarz do takich działań Brukselczyków i feministycznej ferajny.

Europejska Komisarz ds. Praw Kobiet powiedziała, że kobieta, której brakuje środków, „będzie mogła udać się w dowolne miejsce w UE, aby dokonać godnej aborcji”. Pewnie później do katalogu zabijania dzieci nienarodzonych, dorzucą jeszcze „godną śmierć”, czyli eutanazję.

- Reklama -

W sumie te zapowiedzi wymierzone są konkretnie w Polske i Maltę, gdzie jeszcze trwa opór przeciw zbijaniu nienarodzonych. Teraz kraje UE proponujące aborcję np. polkom, będą mogły korzystać z funduszy europejskich, aby sobie te mordy rekompensować. Takie „postępowe” działania ogłosiła Komisja Europejska w czwartek, 26 lutego. Była to oczywiście odpowiedź na „potrzeby” kobiet i petycję lewackich organizacji feministycznych. Wezwały one Brukselę do finansowania „bezpiecznych aborcji”, a ta chętnie się do prośby przychyliła.

Teraz państwa członkowskie mogą dobrowolnie korzystać z refinansowania aborcji z funduszy UE w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, co zakomunikowała komisarka Roxana Minzatu, od funduszy unijnych i jedna z wiceprzewodniczących Komisji Europejskiej. Każde państwo członkowskie dysponuje sporym przydziałem środków w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. „Musimy zadbać o to, aby państwa członkowskie były w pełni świadome tych narzędzi ” – komunikowała dodatkowo komisarz UE ds. praw kobiet Hadja Lahbib.

- Prośba o wsparcie -

Dodała, że ciężarna kobieta „będzie mogła udać się w dowolne miejsce w Unii Europejskiej, aby dokonać bezpiecznej aborcji” i oznajmiła, że ta „rewolucja; zmieni życie kobiet”. Petycję w tej sprawie zainicjowały aktywistki ruchu „Mój Wybór” i nie ukrywały, że chodzi o powszechny dostęp w UE do zabijania dzieci poczętych, bo w różnych krajach różnią się regulacje dotyczące aborcji.

Nie ukrywano, że dotyczy to w szczególności Malty i Polski, „kraju liczącego 38 milionów mieszkańców, w którym obowiązuje jedno z najsurowszych praw w tej dziedzinie”. Tylko czekać na turystykę „aborcyjną”, w której koszty zabijania polskich dzieci zrefundują europejskie fundusze…

Źródle: France Info

Najnowsze