Premier Polski Donald Tusk zapytał w czwartek na X szefa węgierskiego rządu Viktora Orbana, czy „węgierska wiosna” to w jego języku „MAGYAR tavasz”, nawiązując do nazwiska politycznego rywala Orbana. Ungarischer Fruehling, Herr Donald Tusk – odpisał po niemiecku premier Węgier.
„Czy »węgierska wiosna« to w twoim języku naprawdę »MAGYAR tavasz«, drogi Viktorze Orbanie” – napisał w poście na platformie X polski premier.
W odpowiedzi na wpis Orban napisał po niemiecku: „Ungarischer Fruehling, Herr Donald Tusk” (pol. węgierska wiosna, panie Donaldzie Tusku), nawiązując do stawianego szefowi polskiego rządu przez część polskiej prawicy, w tym obóz Prawa i Sprawiedliwości, zarzutu o uległość lub sprzyjanie interesom Niemiec. Widać, że ta wiedza jest powszechna nie tylko w Polsce.
Ungarischer Frühling, Herr @donaldtusk! 😉 https://t.co/cCmxIV2OxG
— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban) February 26, 2026
Rządy w Warszawie i Budapeszcie od miesięcy toczą spór, w centrum którego znajdują się dwie kwestie: odmienne podejście do wojny na Ukrainie i pomocy udzielanej jej przez Unię Europejską oraz ochrona, jakiej władze w Budapeszcie udzieliły Marcinowi Romanowskiemu i Zbigniewowi Ziobrze, poszukiwanym przez polską prokuraturę byłym członkom rządu PiS.
Wcześniej w lutym, podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), Tusk odbył spotkanie z liderem węgierskiej opozycji Peterem Magyarem. Politycy – jak ogłosił po rozmowie Magyar – zgodzili się, że po ewentualnej zmianie rządu w Budapeszcie „niezwłocznie odbudują węgiersko-polskie stosunki polityczne, gospodarcze i kulturalne oraz nadadzą nowy impuls współpracy Grupy Wyszehradzkiej”.
Magyar dodał, że w pierwszą podróż zagraniczną po ewentualnej wygranej w wyborach odbędzie do Warszawy. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Niezależne sondaże dają opozycyjnej Tiszy – partii Magyara – średnio od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad ugrupowaniem Fidesz Orbana. W opublikowanym w środę badaniu ośrodka Median 55 proc. zdecydowanych wyborców zadeklarowało poparcie dla Tiszy, a 35 proc. dla Fideszu.

