Aż sześć godzin trwało posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Krótki komentarz po jego zakończeniu udzielili uczestnicy tego spotkania z ramienia Konfederacji Wolność i Niepodległość, Krzysztof Bosak i Bartłomiej Pejo.
Zakończone posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN) może zapisać się w historii jako jedno z najdłuższych. Omówiono na nim trzy tematy: kwestię związaną z pożyczką zaciągniętą przez rząd na realizację programu obronnego SAFE, zaproszenie Polski do utworzonej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju oraz wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
– Wszystkie trzy tematy zostały omówione wyczerpująco, każdy miał możliwość wypowiedzieć się. Najdłuższa dyskusja odbyła się w pierwszym punkcie na temat programu SAFE, który też niesie najwięcej szczegółów – powiedział po wyjściu z Pałacu Prezydenckiego wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
– To, co zasługuje na uznanie, na pochwałę, to, że byli przedstawiciele wszystkich sił politycznych, przedstawiciele najwyższych władz w państwie, nie wyszli, byli długo, dopóki były te punkty, które ich konkretnie dotyczą. Dyskusja pogłębiona, poważna, każdy miał możliwość się wypowiedzieć. Nie były wprowadzone jakieś limity czasu na wypowiedź, stąd ten niezwykle długi czas dzisiejszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego – zaznaczył polityk.
– Myślę, że wychodzimy wszyscy z pogłębionym stanem wiedzy na temat trzech zaproponowanych punktów, czyli sposobu wydatkowania pieniędzy na modernizację sił zbrojnych w ramach pożyczkowego programu SAFE – mówił dalej jeden z liderów Konfederacji, dodając jednak z rezerwą: – Nie powiedziałbym, żeby wszystkie nasze wątpliwości zostały rozwiane, albo wszystkie informacje, które chcemy uzyskać, żebyśmy uzyskali. Natomiast na pewno wiemy więcej i na pewno sformułowaliśmy pewne postulaty, które będą poważnie rozpatrzone przez władze państwa polskiego.
Bartłomiej Pejo, drugi z posłów Konfederacji biorący udział w posiedzeniu RBN, podkreślił, że choć spotkanie było wartościowe, to wiele pytań wciąż pozostaje otwartych.
– Najbardziej merytoryczna dyskusja to właśnie punkt pierwszy, punkt dotyczący SAFE-u. Oczywiście zdania różne, pytań wiele, na wszystkie odpowiedzi niestety nie uzyskaliśmy – przyznał Pejo.
Dodał również, że debata o tak istotnych sprawach nie powinna kończyć się za zamkniętymi drzwiami RBN: – Nasze wnioski dotyczyły również pogłębienia tych tematów w opinii publicznej, czy też w różnego rodzaju posiedzeniach, kolejnych posiedzeniach Sejmu – zaakcentował.
Polityków zapytano też, jaka atmosfera panowała na spotkaniu. Było to nawiązanie do początku posiedzenia RBN, z udziałem mediów, gdy prezydent Nawrocki w ostrych słowach wypowiedział się o marszałku Czarzastym.
CZYTAJ WIĘCEJ: Nawrocki przeczołgał Czarzastego podczas posiedzenia RBN. „Gdyby Pan Bóg zdecydował” [VIDEO]
– Jesteśmy dorosłymi ludźmi, jesteśmy aktywnymi politykami i moim zdaniem to, że wypowiadamy się w zdecydowanym tonie i mamy świadomość o różnicy zdań, to nie jest żaden problem – tłumaczył Bosak. – Problemem czasem jest dobra wola lub jej brak, problemem czasem jest wzajemna cierpliwość i problemem często jest brak należytej wiedzy lub kompetencji co do konkretnych spraw. I to są moim zdaniem dużo ważniejsze sprawy niż atmosfera – dodał.
– Atmosfera była wystarczająco dobra, żeby przez 6 godzin konstruktywnie dyskutować. Gdybyśmy codziennie w Sejmie i na komisjach mieli taką atmosferę jak tutaj, to Polska byłaby lepszym krajem – podsumował Bosak.
Krótki komentarz po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego pic.twitter.com/bV3Zb2Lvs3
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 11, 2026
