Powraca sprawa wypadku i towarzyszącego mu skandalu. Chodzi o potrącenie przez żołnierza nastolatki, która prawidłowo przechodziła na przejściu dla pieszych w drodze do szkoły. Zarzuty w związku z tą sprawą postawiono policjantom.
W grudniu 2023 roku przed godz. 6 14-letnia Daria szła na przystanek, by dostać się do szkoły. Przechodziła przez przejście dla pieszych w sposób zgodny z zasadami. Mimo tego potrąciło ją rozpędzone auto. Z nagrania wynika, że hamowanie rozpoczęło się dopiero po uderzeniu w dziewczynkę.
Daria przeszła kilka operacji. Dwa miesiące spędziła na oddziale rehabilitacji.
Sąd Rejonowy w Rzeszowie wydał wobec żołnierza kierującego pojazdem, Daniela O. śmieszny wyrok: 6 tys. zł grzywny i 5 tys. zł odszkodowania.
W efekcie ojciec poszkodowanej nagłośnił sprawę.
– Po tym, jak zapadł ten wyrok nakazowy targnęło mnie, bo ten wyrok jest nieadekwatny do tego, co przeżyła moja córka. Kierowca nigdy nie kontaktował się z nami, nie przeprosił. Tak naprawdę, nie wiem czy zamierza to w ogóle zrobić. Mam żal do policji o te pierwsze czynności wykonane na miejscu zdarzenia. Na poczet tego złożyłem zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura, która badała tę sprawę nie dopatrzyła się nieprawidłowości – powiedział pan Dariusz, ojciec nastolatki w rozmowie z „Super Expressem”.
Od października ubiegłego roku ponownie toczy się proces Daniela O.. Ponadto prokuratura przygląda się policjantom, którzy przybyli na miejsce wypadku. Ci bowiem pierwotnie przekonywali, że dziewczynka rzekomo przebiegła w niedozwolonym miejscu. Nagranie ewidentnie zaprzecza tej wersji, gdyż ani ona nie biegła, ani w niedozwolonym miejscu.
Portal nowiny24.pl poinformował, że w ubiegłym miesiącu postawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm policjantom z prewencji Komisariatu Policji I w Rzeszowie. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe w Katowicach.
– Ten sposób zabezpieczenia, jaki funkcjonariusze wybrali, nie zabezpieczał śladów kryminalistycznych przed ich utratą albo zniekształceniem – stwierdziła prok. Dawid Szulik w rozmowie z nowiny24.pl.
– Jednocześnie nie zabezpieczał bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego w nowopowstałej sytuacji drogowej w związku z tym wypadkiem, ponadto nie ustalili danych świadków obecnych na miejscu zdarzenia, zwolnili ich przed przyjazdem funkcjonariuszy Ruchu Drogowego i dopuścili do zmiany położenia pojazdu, którym potrącono pokrzywdzoną 15-latkę – wyliczyła.
Redakcja „Nowin” podała, że policjantów zawieszono na dwa tygodnie. Jutro kończy się okres ich zawieszenia i zapewne wrócą do „służby”.
